Grecja i tak zbankrutuje. Zwiększenie pomocy dla Grecji z 45 miliardów do 100 miliardów Euro nie uratuje Greków. Bowiem problemem Greków nie jest utrata płyności (brak kasy na zapłatę bieżących rachunków), lecz jest nią niewypłacalność (zobowiązania przewyższają aktywa).
Uncategorized
Siadłem, by w końcu opisać konflikt zatrządu Narodowego Banku Polskiego z Radą Polityki Pieniężnej. Ale ubiegł mnie we wczorajszej "Rzeczypospolitej" Krzysztof Rybiński, który znakomicie opisął dlaczego to zarząd ma rację, oraz słabości obecnej konstrukcji NBP. Gorąco polecam ten artykuł.
W piątek U.S. Securities and Exchange Commission oskarżyła bank inwestycyjny Goldman Sachs i jednego z jego wiceprezesów o oszukanie inwestorów przy sprzedaży papierów wartościowych. To jest bardzo duże wydarzenie.
Polityka budżetowa w demokracji musi być prowadzona przez polityków. Zwłaszcza, gdy zabrano im bezpośredni wpływ na politykę pieniężną. Jednak politycy mają tendencję do ukrywania przed obywatelami prawdziwego stanu finansów publicznych. W takiej sytuacji proces polityczny zawodzi, gdyż obywatele nieświadomi nadchodzącej niewypłacalności cieszą się, gdy politycy rozdają im kolejne prezenty. Co można zrobić?
W czwartek pisałem, że Grecja na razie będzie udawać sanację finansów publicznych, oraz reformy strukturalne, a UE i MFW udawać będą, że Greków finansują. A wszystko skończy się niewypłacalnością Grecji w 2011 lub w 2012. W zeszłym tygodniu parlament grecki dyskutował o reformach. Niewiele na razie uchwalił. A jak podaje Bloomberg w miniony piątek Eurozona […]
Pęknięcie bańki pozbawia iluzji bogactwa i zmniejsza papierową wartość, która stanowi zastaw pod kredyt. W sumie jest równie przyjemne jak kac po zbyt hulaszczej imprezie. Poniżej wykres z indeksem cen ziemi w USA na przestrzeni ostatnich kilu lat (rok 2000=100):
Grecja ogłosi niewypłacalność w 2011 lub 2012. W tym roku Grecy będą udawać, że obcinają wydatki, podwyższają podatki i likwidują przywileje różnych grup zawodowych i branżowych. A Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy będą udawać, że pomagają Grekom.
Czy szklanka jest półpełna, czy półpusta. Bo z jednej strony bezrobocie mamy niższe niż przeciętnie w UE:
Przy okazji kryzysu greckiego mówiono o wydaleniu lub wyjściu z Eurozony. Tak się składa, że już w grudnu ubiegłego roku Europejski Bank Centralny poświęcił temu tematowi opracowanie p/t "Withdrawal and expulsion from the EU and EMU – some reflections". Wniosek autorów? Opuszczenie Eurozony, bez opuszczenia Unii Euroejskiej jest prawdopodobnie sprzeczne z prawem unijnym. A wydalenie […]
Jesteśmy jedynym krajem UE, który w zeszłym roku odnotował wzrost gospodarczy. Jednak kryzysy chodzą stadami. Przetrwaliśmy dopiero pierwszą falę kryzysu. Ale, czy jesteśmy gotowi na kolejne? Jeśli za miarę przyjąć należności zagrożone banków to w skali 2 do 5 jesteśmy gotowi na kolejne fale kryzysu na 3+. Banki odnotowują największy od pięciu lat poziom należności […]






