Nim brukselscy i rodzimy zamordyści zabiorą nam wolność słowa zróbmy z Polski europejską wyspę wolnego słowa!

Zmniejsza się wolność słowa na zachodzie Europy. U nas póki co jest lepiej. Ale będzie gorzej. Z unijnego przymusu w 2026 wprowadzimy cenzurę w internecie. Nasi zamordyści też chcą więcej cenzury: lewica ścigania za znieważanie mniejszości, a prawica za znieważanie polskości. Prokuratura szykuje specgrupy do zwalczania hejt spicz.

By obronić się przez zamordystami brukselskimi i rodzimymi potrzebujemy zwiększyć naszą wolność słowa do poziomów amerykańskich. Nie baczyć na konwencje ONZ! Wchodzić jeśli trzeba w konflikt z biurokratami UE!! Uczynić z Polski wyspę wolności w Europie. Bo bez wolności słowa znikną inne wolności.

W Europie Zachodniej mnożą się zakazy wolności słowa i rozszerza praktyka ścigania za hejt spicz. To nie trumpowska propaganda! To rzeczywistość wyłaniająca się z dostępnych danych:

w Niemczech ponad czterokrotnie wzrosła liczba spraw o hejt spicz pomiędzy 2021 a 2024:

Źródło: https://www.bka.de/DE/Presse/Listenseite_Pressemitteilungen/2025/Presse2025/250625_PM_StrafbareHasspostings.html

w Wielkiej Brytanii rząd nie udostępnia danych, ale na podstawie dostępów do informacji publicznej, wiemy, że dla 35 (z 43) jednostek terytorialnych policji w Anglii i Walii liczba aresztowanych za brzydkie słowa ponad podwoiła się z poniżej 6 tys. w 2017, do ponad 12 tys. w 2023 – tj. policja w Anglii aresztuje codziennie ponad 30 osoby za brzydkie wpisy w soc mediach!!

Źródło: https://lordslibrary.parliament.uk/select-communications-offences-and-concerns-over-free-speech/

Dokładnie na liczbach trudno opisać jak jest z wolnością słowa w całej Europie. W wielu państwach UE wrzucają do jednego worka „przestępstwa” typu napisał w socmediach i pobił. W innych dają tylko dane o sprawach skierowanych do sądu czy skazaniach, a nie dają danych o aresztowaniach. Prawdopodobnie dlatego, że wraz ze wzrostem aresztowań za brzydkie słowa mocno spadł wskaźnik skazań do aresztowań.

Ursula von der Leyen kandydując na szefową UE zapowiedziała, że unijne władze będą ustalać co prawdzie, a nieprawdzie (ich zdaniem) informacje w internecie cenzurować:

U nas jest póki co znośnie. Co prawda w dwie dekady mamy gigantyczny procentowy wzrost skazań za pomówienie & zniesławienie. Skazania za brzydkie słowa wzrosły ponad siedmiokrotnie!! Na szczęście cały czas skazuje się u nas corocznie zaledwie około 300 osób i większości to są skazania na grzywny, a nie więzienie.

Źródło: zebrałem z różnych publikacji Ministerstwa Sprawiedliwości

Ale zarówno lewica jak i prawica przebierają nóżkami, by bardziej karać za brzydkie słowa. Nie dajmy się zamordystom brukselskim i rodzimym! Gdy zabraknie wolności słowa znikną pozostałe wolności. Zacznijmy od drobnych kroków, typu uchylmy art. 212 k.k.; tj. ściganie karne za zniesławienie, jak się ktoś czuje zniesławiony niech idzie do sądu założyć sprawe cywilną, zamiast wysługiwać się kodeksem karnym. Potem uchylmy pozostałe ograniczenia, które zapaskudzają nasze kodeks karny i wykroczeń.

Docelowo potrzebujemy przeformułować ochronę wolności słowa w konstytucji z prawa pozytywnego, czegoś co nam jakaś władza kiedyś ma zapewnić, na zapis powstrzymujący władze przez ograniczaniem naszej wolności: zamiast „zapewnia się wolność wyrażania” potrzebujemy „Sejm nie będzie uchwalał ustaw ograniczających wolność wypowiedzi”!

0 comments… add one

Leave a Comment