Grecja systematycznie zbliża się do niewypłacalności. Grecki premier w zeszłym tygodniu zagroził wcześniejszymi wyborami. A w niedzielę wicepremier Grecji powiedział lokalnej gazecie, że odmuwienie spłaty części zadłużenia jest teoretycznie dostępną opcją. UE oficjalnie twierdzi, że wszystko jest OK. Jednak koszt finansowania długu państwa greckiego rośnie z miesiąca na miesiąc.
Kryzys to dopiero będzie
Zgodnie z zapowiedzią kryzys nadchodzi… W marcu zeszłego roku we wpisie „Po kryzysiku dekada niepewności” doniosłem, iż po kryzysiku roku 2007 czeka nas dekada niepewności. W tej dekadzie państwa zachodu, w tym Polskę dotkną:
Grek i Polak dwa bratanki. UE ogłosiła, że uratowała Grecję. A u nas Donald ogłosił, że jesteśmy zieloną wyspą i nie trzeba reform. Jednak komunikaty Donalda i UE to tylko gadanie polityków. By wiedzieć jak jest naprawdę patrzę w dane statystyczne. A w Grecji wbrew propagandzie UE jest nieciekawie. Grecy nadal wyciągaja pieniądze z greckich […]
Stymulowanie popytu, kontra uniknięcie niewypłacalności Słabiutka koniunktura gospodarcza oraz narastające zadłużenie państw zachodnich w tym Polski czynią istotnym pytanie: stymulować, czy oszczędzać?
Na razie kryzys, który dotyka peryferia Unii jest dla nas korzystny. Dwa lata temu schłodził rosnącą bańkę, oraz obniżył wartość naszej waluty czym podratował eksport. Ostatnio mamy powtórkę z rozrywki. Znowu się udało. Ale nie możemy liczyć, że zewnętrzne zjawiska gospodarcze będą dla nas cały czas korzystne.
Grecka lekcja dla Polski Do roku 1974 Grecja miała jedną z najwyższych stóp wzrostu gospodarczego i najniższych inflacji w powojennej Europie. Ale po demokratyzacji w 1974 i wstąpeniu do Wspólnoty Europejskiej w 1981 tempo wzrostu spadło a inflacja wzrosła (słupki ilustrują wzrost gospodarczy, a linia inflację):
Co uzgodniła Unia, by ratować Grecję:
O Grecji i jej kryzysach będziemy słyszeć jeszcze wiele razy. Teraz dobry moment, by podsumować co dalej będzie z Grecją i zostawić ten temat na jakiś dłuższy czas.
Ostatnie dwa tygodnie były nieprzyjemnym powrotem do rzeczywistości dla tych, którzy wierzyli, że światowy kryzys kończy się. Kryzys dopiero się zaczyna. Poziom długu państw, które w ramach stymulowania i ratowania banków zwiększały wydatki na kredyt dochodzi do granicy przy której bankrutują lub niwelują dług inflacją.
Mamy ciszę przed finansową burzą. By pokryć straty i podtrzymać popyt państwa zachodu zwiększyły podaż pieniądza, oraz cały czas zwiększają zadłużenie. Te najbardziej zadłużone i z największymi deficytami budżetowymi zaczynają stawać przed trudnymi wyborami. Taka Grecja z jednej strony ma kłopot z pozyskaniem długu z rynków finansowych, a z drugiej strony narastają tam protesty przeciw […]






