Wolność słowa c.d.

W dzisiejszej Rzepie świetny artykuł Wojciecha Sadurskiego n/t orzeczenia Trybyunału Konstytucyjnego uznającego ściganie za zniewagę prezydenta mocą kodeksu karnego za konstytucyjną. Poniżej krótki cytat:

"orzeczenie wydaje się przepojone uwielbieniem dla władzy i jej majestatu. Klimat ten wydaje się bliższy uczuciom chłopczyka, który z rozdziawionymi ustami przygląda się orszakowi królewskiemu, niż postawie wolnego obywatela w demokratycznym państwie."

Naprawdę warto przeczytać całość. Lecz widzę po miernej reakcji na orzeczenie, że przeciętny Polak ma w nosie wolność wypowiedzi. Nie skandalizuje nas, że banda niedouczonych poddanych dokonała zamach na wolność wypowiedzi obywateli.

 I jakoś kojarzy mi się to z artykułem z dzisiejszej prasy o tym, że policja w Poznaniu dała manadat aktorom francuskim, którzy przyjechali do nas dawać spektakl w którym występowali nago. No zgroza horror. Aktorzy tym wszystkim, którzy przysli na spektakl dali się obejrzeć nago. Świat się zawali! Ale nie. Dzielna policja znowu stanęła na wysokości zadania i ukarała tych niemoralnych Francuzów mandatem po 100 zł każdy. OK policjantów nie powinnem się czepiać. Chłopaki grzecznie poczekali do końca spektaklu, a poszli tam tylko po tym jak sprawą zainteresowała się gazetą. Znając naszą rzeczywistość zrobili to na wypadek, gdyby góra się zainteresowała co robią w sprawie "niemoralnych golasów".
 
Trochę duszno się robi. Władza chce pilnować żebyśmy ładnie mówili o prezydencie, oraz przyzwoicie ubierali. Nawet nie za bardzo jest z kim się z tego pośmiać bo wiekszość z nas te zapędy władzy olewa. A niestety władzy nic tak nie rozzuchwali jak potulność obywateli…
 
 

<

0 comments… add one

Leave a Comment