Dekada niepewności – 6

Polska – złote ćwierćwiecze?

Jeśli nie spieprzymy naszej szansy to przed Polską ekonomiczne ćwierćwiecze, które będzie najlepsze od kiluset lat. Mamy niezłą pozycję startową by być najbardziej dynamiczną gospodarką Europy.  Jak na warunki europejskie nasza gospodarka jest co prawda średnio mocno przeregulowana, ale za to średnio lekko zadłużona.

W najbliższych latach jedyne co będzie dynamicznie rosło w Europie to zadłużenie.  Rośnie bowiem nie tylko oficjalne zadłużenie w wyniku stymulowania gospodarek. Ale również rośnie zadłużenie nieuwzględnione w oficjalnych statystykach, ale jak najbardziej istniejące w postaci obiecanych emerytur i leczenie z kieszeni podatników.   

Według szacunków z przed obecnego kryzysu do roku 2050, by podołać temu zadłużeniu ponad połowa państw europejskich będzie musiała zwiększyć swoje wydatki o 5% PKB co w zależności od systemu podatkowego oznacza konieczność podniesienia stawek podatkowych o 8-10%.

Nas to niedotyczy! Nasze podatki nie będą musiały rosnąć w takim tempie.  Przede wszystkim dlatego, że zreformowaliśmy emerytury. Skutek jest taki, że wydatki na socjal związany ze starzeniem się społeczeństw będą u nas rosły wolniej niż w reszcie Europy. Poniżej widzisz szacunek zmiany kosztów społecznych (emerytury, leczenie, bezrobocie, oświata i edukacja) wynikających ze starzenia się społeczeństw jako procent PKB do roku 2030 oraz roku 2050:

 

Źródło: The impact of ageing on public expenditure: projections for the EU25 Member States on pensions, health care, longterm care, education and unemployment transfers (2004-2050), EU Commission DF ECFIN

 

Źródło: The impact of ageing on public expenditure: projections for the EU25 Member States on pensions, health care, longterm care, education and unemployment transfers(2004-2050), EU Commission DF ECFIN

Polska to ten kraj po prawej stronie na samym końcu wykresu.. Niezłe nie?  Ale nie możemy pozwolić sobie spieprzyć tej szansy. Zwłaszcza jeśli planujesz być z nami w 2030 i w 2050. Tak naprzykład powyższe optymistyczne dla Polski dane już nie są prawdziwe. Bo w 2007 zmieniono zasady indeksacji emerytur i zamiast tylko o inflację opartą je również o wzrost wynagrodzeń. W rezultacie wydatki na emerytury będą sporo większe. A więc nasze deficyty i nasze zadłużenie i w końcu nasze podatki też będą większe.

Nie mamy gwarantowanego eldorado. Ale jeżeli wykażemy się tylko odrobiną rozsądku to mamy szansę w najbliższym ćwierćwieczu być jedną z najbardziej dynamicznych gospodarek w Europie! Trzeba tylko zmniejszyć nasze zadłużenie publiczne, które jest obecnie na poziomie ponad 200% PKB oraz zmniejszyć uciążliwość regulacji.

Tak na początek dobrze będzie aby, rząd już dziś podniósł przeciętną stawkę VAT o 1% lub 2% i pobcinał trochę wydatków. Nasze zadłużenie jest bowiem jak na Europę średnio niskie. Ale nawet z takim zadłużeniem czeka nas podwyżka podatków. Czym wcześniej to zrobimy, tym mniejsza będzie to podwyżka. Nie będzie łatwo. Ale mamy niezłą pozycją startową do wyścigu cywilizacyjnego.

 

Inne wpisy w serii "Dekada Niepewności":

USA – likwidacja zadłużenia poprzez niewypłacalność i inflację.  –

Fiskalne możliwości i inflacyjne konsekwencje „Walczenie” z kryzysikiem za pomocą wydawania pieniędzy, których się nie posiada jest najlepszym sposobem na wywołanie kryzysu niewypłacalności państw oraz powrotu wysokiej inflacji znanej z przełomu lat 70-ych i 80-y

Co zrobią Chińczycy z dolarem?

Kryzys jako międzynarodowa przepychanka polityczna  – Każdy kryzys nadmiernego zadłużenia rozwiązuje się dzieląc stratę z niespłaconych długów pomiędzy kredytodawców i kredytobiorców. Jednak nie ma tu prostej matematyki. Siła jednych i drugich wzajemnie na siebie oddziaływuje, by ustalić ile długów się umorzy, ile spłaci i kiedy.

Po kryzysiku dekada niepewności –  12 marca 2009 – Kryzys to dopiero będzie. Czytaj by się dowiedzieć dlaczego.

0 comments… add one

Leave a Comment