U Palikota na komisji

Czasami to o czym piszę na tej stronie staram się wcielić w życie. Tak też było w minioną środę, gdy wpadłem z kumplem Andrzejem Mazurkiem do Sejmu na 199 posiedzenie komisji Palikota. Wnioskowaliśmy tam by znieść monopol na prowadzenie ogólnopolskiego związku sportowego (patrz wpis szerzej opisujący pomysł). Czyli, by w obecnej ustawie o sporcie skreślić artykuł 10, który stanowi, że  „w danej dyscyplinie lub dziedzinie sportu może działać tylko jeden polski związek sportowy”. Oraz, by niedopuścić do utrzymania monopolu w nowej ustawie o sporcie, którą pisze obecnie ministerstwo sportu, a która monopol ten utrzymuje.

Urzędnicy ministerstwa w liczbie dwóch dyrektorów byli przeciw. Na szczęście  o prawie sportowym wiedzieli mniej od Andrzeja Mazurka, który dawał im skuteczny odpór. Pani poseł Zdanowskiej podobał sie element naszego pomysłu, by zagwarantować sportowcom pewną minimialną ilość głosów na walnych zebraniach związków sportowych (obecnie dominują tzw. działacze). Poseł Woda bał się niezdrowej konkurencji pomiędzy zbyt dużą ilością związków sportowych, bo wiadomo jak u nas jest.

Przez chwilę nawet bałem się, że Palikot ulegnie urzędnikom ministerstwa sportu. Na szczęście – remis. Nasz wniosek nie został przyjęty, ale też nie został odrzucony. Będzie kolejne posiedzenie palikotowej komisji w/s "zmian w ustawie o sporcie kwalifikowanym dotyczące struktur organizacyjnych podmiotów zarządzających polskim sportem".

Przepychanka idzie o to czy w Polsce organizatorzy sportu będą odgórnie kontrolowani przez ministerstwo, czy też będą kontrolowani przez społeczeństwo. Przepychanka idzie o to czy sport w Polsce będzie zawsze naprawiany kolejnymi ustawami, czy też stworzymy mechanizmy samonaprawy oparte o siłę konkurencji.

C.D.N.

p.s. jeśli chcesz pomóc wygrać tę bitwę w wojnie o normalność to odezwij się do mnie pod dobrowol[malpa]dobrowol.org

0 comments… add one

Leave a Comment