Państwo polskie moim wrogiem – 6

W lutym byłem w zakładzie energetycznym. Kupiłem sobie dom i chciałem przepisać licznik z poprzednich właścicieli na mnie. Wiecie, robię się starszy i bardziej grzeczny, więc wolę żeby był porządek w papierach. Jak to w zakładzie energetycznym odstałem swoje w kolejkach. Przyjechałem też dwa razy, bo za jednym razem nie jest możliwym załatwić przepisanie  licznika. Wypełniłem też masę papieru. Na koniec miła pani w zakładzie energetycznym zapewniła mnie, że nową umowę otrzymam po miesiącu. Nawet jej uwierzyłem, bo była taka miła i przekonująca.

Dziś mamy wrzesień. Od wizyty w zakładzie energetycznym upłynęło sześć miesięcy. Umowy jak nie było tak nie ma. Za to od zakładu energetycznego właśnie dostałem przypomnienie w/s niezapłaconej faktury. Znowu ktoś powie, że jestem na blogu niesympatyczny: wkurwiłem się! Podpisując umowę uregulowałem wszystkie należności. Żadnej faktury od tamtego czasu nie dostałem. A teraz mam pismo przypominające o niezapłaconej fakturze z adnotacją, że „za każdy dzień zwłoki naliczane są odsetki”.

Mogę teraz marnować czas i udowadniać, że faktury nie było. Że urząd, sorry zakład energetyczny nie może naliczać mi odsetek, itp, itd. Niestety każdy Polak wie, że szkoda czasu i energii. Po raz kolejny państwo polskie mnie dyma i ma w nosie. A ja jestem bezsilny. Żadne odsetki od niezapłaconej faktury, tej państwowej firmie nie należą się. Ale nie mam siły walczyć z wszystkimi absurdami tego państwa. Niby powinnem być obywatelski wytykać absurdy tego państwa, nawet jeśli nic poza ich nagłośnieniem nie uzyskam, w nadziei, że  razem z innymi obywatelami coś z tym  absurdem jednak zrobię. Ale dziś akurat mam to w dupie. Poddaję się. Potulnie zapłacę na podstawie przypomnienia za fakturę, której nigdy nie widziałem. A potem, gdy naliczą mi odsetki też grzecznie zapłacę, bo tak jest rozsądniej.

Ale coś się we mnie gotuje. Jeszcze nie wiem co, ale coś zrobię…

3 comments… add one
  • x-blog Sep 2, 2008, 5:41 pm

    A co ma zachowanie przedsiębiorstwa energetycznego do szacunku dla państwa?
    Mieszkałem w USA i też miałem swoje przejścia, akurat z firmą telefoniczną. I mam za to winić prezydenta USA?

  • Agnieszka Mączyńska Sep 3, 2008, 5:57 pm

    Pawel, miales pecha! Dopuszczasz taka mozliwosc? dwa tyg temu zalatwialam te same formalnosci: gazownia + Stoen. Gaz – przepisanie umowy zajelo mi 5 min, Stoen -OK, moze 30min, ale przy mnie zostala sporzadzona umowa, wyliczone sr standardowe uzycie, oraz wystawiona faktura. Wszyscy byli mili i nawet jesli wpienialo mnie, ze Stoen wlasnie zmienia jakis wazny system obslugi Klientow i nie wszyscy pracownicy znaja go perfekcyjnie, co wydluza obsluge – potrafie to zrozumiec. Uznalam, w przeciwienstwie do Ciebie, ze dzieje sie lepiej!

  • Pawel Dobrowolski Sep 3, 2008, 7:23 pm

    Przypadek?
    Stoen w ktorym obsluzyli Cie tak sprawnie ma prywatnego wlasciciela.
    Zaklad Energetyczny Warszawa Teren, ktory jest moim dostawca pradu jest firma panstwowa.

Leave a Comment