Nasi cięmiężyciele – Niech sobie polują na młodych

Dziś po godzinie 18-tej poszedłem sobie na późny lunch. Na trasie pomiędzy placem Piłsudzkiego a Grill Barem Zgoda (okolice ulicy Chmielnej) naliczyłem trzy patrole policji spisujące małoletnich.  Znacie ten obrazek, dryblasy w mundurach niezbyt pewne swej władzy zepchnęły do bramy lub pod mur chuchrowatych nastolatków, zazwyczaj w tańszym gatunku ciucha i wykonują czynności służbowe.

Nie podoba mi się to. Co prawda nie lubię gówniarzy z blokowisk i podwarszawskich miejscowości, którzy odreagowują swe kompleksy ostentacyjną rubasznością lub agresją. Ale nie życzę sobie, by państwo w moim imieniu urządzało prewencyjne łapanki na małoletnich, którzy odważyli się chodzić po ulicy. Na ilość wpisów w pamiętniku konkurować powinny kochliwe nastolatki, a nie policjanci na służbie.

Tak samo nie lubię, gdy urzędnicy wykorzystują instytucję kuratorium oświatowego  do nawoływania do politycznych represji wobec młodzieży.  Mam tu na myśli świętokrzyskiego kuratora oświaty Janusza Skibińskiego. To służalcze indywiduum, gdy dowiedziało się o planowanym proteście młodzieży szkolnej przeciw pomysłom Giertycha wysłało list do dyrektorów szkół nakazujący „uświadomić młodzieży konsekwencje uczestnictwa w nielegalnym zgromadzeniu”, a następnie w dniu protestu zjawiło się na placu gdzie protest ten się odbywał i odgrażał się, że spodziewa się konsekwencji dla niepokornej młodzież ze strony prokuratorów, a dyrektorzy szkół „powinni wyciągnąć konsekwencje w stosunku do uczniów, którzy wagarują”. 

Ale to wszystko nic w porównaniu do projektu ustawy umożliwiającej gminom ogłoszenie antymłodzieżwoej godziny policyjnej zwanej dla niepoznaki godziną ochronną. Co do zasady, uważam, że jeżeli lokalna społeczność na jakimś zadupiu chce kazać lokalnej policji aresztować lokalną młodzież znajdującą się poza domem po godzinie 22-giej to ich sprawa. Lokalne społeczności powinny móc się rządzić własnymi prawami (nie chcą Darwina w szkole to ich sprawa). Ale nie życzę sobie natomiast, by zakaz ten dotyczył moich dzieci przebywających na terenie tej gminy i nie życzę sobie również, by władze gminy, w której mieszkam miały takie pomysły.

Choć smutno mi, że zamordyzm znajduje tak duży poklask wśród Polaków, to jednak uważam, że niech zamordyści polują sobie na młodzież, zwiększają tylko odsetek wyborców liberalnych.

0 comments… add one

Leave a Comment