Równowaga sił w republice

Spokój republiki, czyli sytuacja w której nie musimy trzymać się za gardła i obijać po głowach, bo czujemy się bezpieczni i wolni wymaga równowagi poszczególnych sił politycznych i ekonomicznych.

W republice polskiej dzieje się źle ponieważ równowaga ta został zachwiana. Plebs (utrzymankowie budżetu), geronci, korporacje, oraz plutokraci są za silni. Natomiast obywatele (ci co pracują i płacą podatki), oraz młodzi (na koszt których zadłużamy republikę) są za słabi.

Jak przywrócić równowagę sił w naszej republice? Można pokusić się o obniżenie wieku wyborczego (np. cały głos od 16 roku życia i pół głosu od 14), ale choć jest to pożądane i pożyteczne rozwiązanie jest ono ryzykowne, bo młodsi nie płacą bezpośrednio podatków, więc będzie ich kusić do wydawania kasy współobywateli. W teorii powinna pomóc większa przejrzystość, która unaoczni, kto najwięcej zyskuje, a kto traci na republice. Ale bez istotnej grupy świadomych obywateli jest to postulat nie do wyegzekwowania.  Pozostaje nam wprowadzenie w wyborach do Sejmu ordynacji większościowej, w miejsce obecnie obowiązującej proporcjonalnej.

Różnica pomiędzy czystą proporcjonalną, a czystą większościową ordynacją polega na tym, że w tej pierwszej do zdobycia władzy potrzeba 50% +1 głosów (czyli szerszej koalicji), a w ordynacji większościowej wystarczy 25% +1 głos (połowa głosów w połowie okręgów).

Wprowadzenie ordynacji większościowej pozwoli świadomym obywatelom tworzyć rządy, bez konieczności kupowania przychylności plebsu, gerontów, korporacji lub plutokratów. Ordynacja większościowa przywróci równowagę w naszej republice i pozwoli świadomym obywatelom, którzy są obecnie ponad miarę wyzyskiwani rozwinąć Polskę w sprawiedliwą i dynamiczną republikę.

Niestety wprowadzenie ordynacji większościowej wymaga zmiany konstytucji, do której potrzeba 2/3 głosów w Sejmie. W ostatnich wyborach PiS i PO uzyskały razem 64%, czyli zabrakło im trochę ponad 2% umożliwiających zmianę konstytucji. Uchwalając taką zmianę obie partie mogłyby wprowadzić ordynację większościową i usunąć mniejsze konkurencyjne ugrupowania ze sceny politycznej.

Kto wie, może gdyby w ostatnich wyborach parlamentarnych PO-PiS zdobył 66,6% miejsc w Sejmie powstałaby POPiSowa koalicja, która ustanowiłaby IV RP zamiast wzorowanego na PRL Kaczystanu. A teraz miast usunąć ze sceny politycznej konkurencję rodem z PRL, PO i PiS muszą ze sobą walczyć o przestrzeń polityczną….

0 comments… add one

Leave a Comment