Europa! Ale jaka? – 8

Apolitycznie polityczny Europejski Bank Centralny

Apolityczny Europejski Bank Centralny („EBC”) podejmuje polityczne decyzje o tym, które kraje uratować i jakim kosztem. Czyni tak, gdyż nie ma europejskiego ministerstwa finansów, które w polityczny sposób powinno podejmować takie decyzje. Ciekawie jednak zacznie być dopiero jeśli koszt ratowania bakrutów zmusi EBC do podjęcia decyzji o tym które kraje i kiedy zbankrutować.
 

Na razie zarówno greckie jak i  irlandzkie banki otrzymały z EBC finansowanie w wysokości ponad 100 miliardów Euro. Cena tego finansowania to ok 1%. Jest to o wiele niżej od kosztu rynkowego i tak naprawdę stanowi ukrytą dotację z EBC do państw bankrutów. Zazwyczaj dobre banki płacą nieznacznie więcej niż płaci państwo z którego pochodzą. Dziś koszt pożyczania dla Grecji wynosi ponad 13%, a dla Irlandii ponad 9%. Zarówno dla Grecji jak i Irlandii zaniżone koszty pożyczania od EBC przez ich banki stanowi dotację o rocznej wartości pomiędzy 5 a 6% ich PKB.

O dotacjach, które pieniądze jednych ludzi przekazują drugim zazwyczaj decydują politycy. Ale żaden parlament, ani inne demokratycznie wybrane ciało przedstawicielskie nie dało zgody na pomoc finansowa od EBC dla tych dwóch państw. EBC sam się na to zdecydował. Na upartego można się zgodzić z euroentuzjastami, że EBC zachował się jak dobry europejczyk. Zrobił to co by zrobiło europejskie ministerstwo finansów gdyby istniało.

Jednak podejmowanie przez EBC słusznych lecz politycznych decyzji tworzy zagrożenie dla samego EBC. Banki centralne otrzymały niezależność od polityków w prowadzeniu polityki pieniężnej, gdyż miało im to pozwolić skutecznej zapewnić stabilną wartość pieniądza. Wierzymy, że niezależne banki podnoszą i obniżają stopy procentowe, gdy jest to konieczne dla utrzymania stabilnej wartości waluty, a nie na przykład gdy jest to korzystne dla wpływowych i ustosunkowanych. Jednak teraz EBC tę niezależność wykorzystał do podjęcia bardzo politycznej decyzji o ratowaniu niektórych państw eurozony. A dalsze pożyczanie niewypłacalnym dłużnikom może nadwyrężyć bilans nawet samego EBC, co może zmusić EBC do podjęcia jeszcze bardziej politycznej decyzji o zaprzestaniu dalszego finansowania państw bankrutów.

Co gorsza decyzja o ukrytym dotowaniu ma poważne i przewidywalne konsekwencje redystrybucyjne. Dawanie płynności (chwilowej pożyczki), dla kogoś kto jest niewypłacalny (ma długi wielokrotnie wyższe niż dochody) jedynie oddala nieunikniony moment rozliczenia i przez danie czasu na dalsze narastanie długów czyni upadek bardziej bolesnym. Chwilowe podtrzymanie banków greckich i irlandzkich może pozwolić bankom niemieckim, francuskim, oraz brytyjskim zmniejszyć zaangażowanie w banki państw bankrutów. Strata z finansowania banków greckich i irlandzkich zamiast na bilansach banków niemieckich, francuskich czy brytyjskich pojawi się na bilansie EBC. Jednak gdy po upływie czasu kuopionego pieniędzmy EBC przyjdzie upadek to irlandccy i greccy podatnicy będą mieli większe sumy do spłacenia. Oczywiście nie spłacą ich w pełni. Więc EBC weźmie te stratę na siebie, czyli rozłoży ją na wszystkie państwa eurozony, a nie tylko te których banki pozyczały kasę irlandczykom i grekom.

Polityczne działania ze strony apolitycznego ponoć EBC tworzą ogromny potencjał do europejskiej awantury.  Można sobie wyobrazić jak zareguje premier, politycy i obywatele państwa, które decyzją EBC stanie się bankrutem, oraz politycy szukający popularności w krajach które dorzucą się do sfinansowania tych strat w niższej wartości waluty, lub dorzucając się na kapitał EBC. I będą mieli rację. Bo jeśli chcemy ratować na koszt europejskich obywateli wzajemnie powiązane instytucje to trzeba obywatelom o tym powiedzieć, zamiast chyłkiem podejmować polityczne decyzje przez instytucje nie powołane do tych celów.

 
 

W cyklu "Europa! Ale jaka?":

Polska nie potrzebuje europejskiego nadzoru bankowego – 18 luty 2011 – Komisja Europejska dąży do stworzenia europejskiego nadzoru bankowego. Nadzór taki nie istnieje obecnie, gdyż ratowanie banków wymaga pieniędzy podatników. A w UE pieniędzmi podatników władne są póki co dysponować państwa członkowskie. Komisja jednak działa.

Protestanci, kontra południowcy – 1 lutego 2009 – Jeżeli przy okazji  sfinansowania Greków zostaną weymitowane obligacje UE, za które solidarnie odpowiadać będą wszystkie państwa UE, lub strefy Euro to w postaci posiadaczy tych obligacji zostanie stworzona silna grupa interesów zainteresowana istnieniem UE, oraz wzmocniona zostanie rola władz centralnych UE, które będą decydowac o tym na jakie cele będą w przyszłości emitowane kolejne obligacje, i jak w UE rozkładał się będzie ciężar spłaty tych obligacji.

Co zrobić z państwem bankrutem w UE? – Wartość waluty papierowej zawsze zależy od wypłacalności państwa emitującego tę walutę. Jednak gdy walutę emituje grupa suwerennych państw sytuacja się ciut komplilkuje. Euro jest walutą zarówno oszczędnych Niemców, jak i nieodpowiedzialnych Greków.

Nein! Nie będziemy utrzymywać całej EuropyNiemcy zmienili konstytucję.  Zmiana germańskiej konstytucji tylko i aż ograniczyła możliwość pożyczania przez władze publiczne. Spowoduje to większe ciśnienie w Europie. Co zrobić jeśli zbankrutuje któryś kraj? Do Niemców nie polecimy po pieniążki, bo właśnie  sprytnie związali sobie ręce.

Igrzyska dla luduZamiast załatwić konkrety typu, by nasi rolnicy dostawali tyle samo dotacji co ich unijni koledzy nasze władze walczą (a jakże!) o prestiż i mgliste wpływy.

Francuzi chcą zharmonizować podatki  –

Europa! Ale jaka?

0 comments… add one

Leave a Comment