Podatki w Polsce obniżają socjaliści. Podwyższają je natomiast liberałowie. Podatek liniowy 19% dla przedsiębiorców wprowadziło SLD. Haracz na ZUS obniżono za rządów PiS. PO jak na "liberałów" przystało udało się podwyższanie wydatków i podatków. Ostatnie zapowiedzi wyższych podatków to dla PO normalka.
Z okazji 100 dni rządzenia Jacuś minister finansów powiedział, że celem priorytetowym będzie zapewnienie szybkiego wzrostu, cel ten będzie realizowany poprzez m.in. obniżanie i uproszczanie podatków. Nie uwierzyłem w te obietnice. Niestety szłusznie. Najpierw Jacuś podwyższył haracz na ZUS zwany składką zdrowotną, a teraz znowu majstruje przy podatkach. Jacuś, nieładnie tak zmyślać, nieładnie.
Gdyby jeszcze PO podwyższało podatki i obniżało wydatki, by przywrócić finansom publicznym równowagę to nie czepiałbym się. Ale oni podnoszą podatki i podnoszą wydatki. A wyższe wydatki to wcześniej czy później wyższe podatki. Obejmując ministerstwo finansów Jacuś mówił: „Reformy, które planujemy, w ciągu kilku lat doprowadzą do obniżenia relacji wydatków budżetowych do PKB.” Tyle Jacusiowe obietnice, a poniżej prawda:
Źródło: Eurostat
Teraz „liberałowie” kombinują jak podwyższyć podatki, by spowolnić tempo wzrostu długu publicznego. Szkoda, że nie doczytali iż udane przywracanie równowagi budżetowej polega przede wszystkim na obcinaniu wydatków…






