Prokuratura jest najbardziej sprostytuowaną instytucją polityczną w Polsce. Nie straci okazji, by przypodobać się swoim przełożonym i politykom.
Weźmy sprawę Piskorskiego. Piskorski jak wiadomo miał wiele szczęścia w życiu. Lider warszawskiegoe KLD, Unii Wolności, a potem PO wchodził do kasyna i wygrywał ponad setkę razy pod rząd. Albo szedł ulicą i spotykał pijaczków z dwoma workami pierwszych wydań dzieł Sienkiewicza. Miał szczęście albo formalizował pieniądze pozyskane z nieudokumentowanych źrodeł. Niech każdy sobie sam wyrobi opinię.
Ale dziwny przypadkiem w roku wyborczym po wielu latach dochodzeń i wielu sprawach przeciw Piskorskiemu, które wszystkie do tej zostały przegrane lub skończyły się bez skazania prokuratura nagle postanowiła postawić kolejne zarzuty Piskorskiemu. Poinformował nas o tym osobiście prokurator krajowy Edward Zalewski! Sprawa jest z przed 13 lat. Powinna się była przedawnić po 10 lat. Więc postępowanie w sprawie fałszerstwa musiało być wszczęte co najmniej 3 lata temu. Ciekawe co ze sprawą o fałszerstwo, gdzie podstawą zarzutów jest ekspertyza grafologiczna prokuratura robiła przez trzy lata. Trzymała na lepszą okazję?
Nasi dzielni prokuratorzy jak zwykle zrobili przysługę rządzącym. Piskorski szef parti politycznej w roku wyborczym będzie facetem z zarzutami, lub może wręcz oskarżonym. Już widzę ten plakat wyborczy: "Paweł P. twoim kandydatem!". Uroczych mamy prokuratorów nie ma co…
Ale co się dziwić prokuratorom, jeśli ich awans zależy od ich szefów, a ci zależą od polityków. Po oddzielniu prokuratora krajowego od ministra sprawiedliwości będzie tylko gorzej, polityczne metody awansu zostały, ale teraz korporacja prokuratorów będzie się rozliczać ze swoich grzeszków sama przed sobą.
Mi osobiście bardziej odpowiada system awansów prokuratorów z USA. Tam szefowie większości prokuratur, są wybierani spośród prokuratorów w wyborach bezpośrednich przez zwykłych obywateli. Muszą podlizywać się wyborcom, m.in. skutecznie wsadzająć skorumpowanych polityków do więzienia, a nie czekać na telefon od swoich szefów z informacją kogo teraz załatwić.
Z cyklu Kronika Sądowa:
Łowcy porywaczy kur – Polska prokuratura z byle powodu wystawia listy gończe, a elitarne brytyjskie jednostki policyjne, których celem jest ściganie poważnych przestępców ścigają naszych rodaków, którzy w Polsce ukradli kilka kur.
Państwo zbyt zmęczone, by bronić karze tych co się sami obronili – Każdy ma prawo do obrony. Chyba, że sprawiedliwość wymierza sędzia Brandetta Hryniewiecka. Wtedy nie masz prawa do skutecznej obrony. Według tej pani nawet jeżeli państwo nie potrafi nas zabezpieczyć przed zagrożeniem, bo policjanci na zgłoszenie o groźnym przestępcy odpowiadają, że czują się "zmęczeni" to nie możesz się skutecznie bronić.
Który sędzia, jaki wyrok? – Wyroki w imieniu R.P. wydają konkretni sędziowie. Jednak w naszych gazetach czytamy, że "sąd wydał wyrok" lub "sąd postanowił". To źle. Pisz maile i listy do gazet, by wymieniały z nazwiska i imienia sędziów wydających wyrok.






