Lekcje z kryzysiku -2

Polska zeszła ze ścieżki szybkiego rozwoju gospodarczego

Do 1993 Polska była liderem wzrostu gospodarczego w naszym regionie. Po 1993  traciła tę pozycję, by w końcu stać się przeciętniakiem:

 Tempo wzrostu PKB Polski w relacji do tempa wzrostu PKB europy wschodniej

  Źródło: Rocznik Statystyczny, różne wydania, GUS

W latach 1989-1993 spadającą w otchłań gospodarkę przejął  i zaczął naprawiać Leszek Balcerowicz.  Potem przyszło SLD, które pod hasłami wrażliwości społecznej uchwaliło przywilej wcześniejszych emerytur, oraz dożywotnie renty dla każdego kto chciał symulować chorego, spowolniło prywatyzację, by dać kolesiom szanse dorobić się na styku państwowego i prywatnego, podniosło podatki, oraz rozpoczęło masowe dotowanie rolnictwa, kopalń, hut, poczty, pociągów i stoczni. W rezultacie w Polsce pracuje tylko co drugi Polak w wieku produkcyjnym, a ci którzy pracują są przeciętnie mało wydajni.

Poniżej załączam szczegółowe dane o różnicy w tempie wzrostu pomiędzy Polską a poszczególnymi państwami naszego regionu. Te dane po uśrednieniu stanowią powyższy wykres. Na zielono zaznaczyłem lata w których Polska rozwijała się szybciej, a na czerwono lata w których Polska rozwijała się wolniej niż poszczególne kraje naszego regionu:


Różnica w tempie wzrostu PKB w stosunku do Polski

 Różnica w tempie wzrostu PKB gospodarek europy wschodniej w stosunku do Polski

Źródło: Rocznik Statystyczny, różne wydania, GUS

Pierwsi w regionie zaczeliśmy tworzyć materialne podstawy dobrobytu naprawiając gospodarkę. Niestety potem fałszywi przyjaciele ludu, co to zawsze są wrażliwi społecznie wprowadzali różne sposoby pomagania. Po tym pomaganiu nasza gospodarka z lidera stała się przeciętną gospodarką wschodnio europejską, a ponad 1 milion młodych Polaków nie zmieściło sie tutaj i musiało szukać pracy i pomysłu na życie poza Polską.

Chwilowo ponieważ nie popełniliśmy błędu rażąco za dużego zadłużenia – a nawet w latach poprzedzających kryzys znacząco zwiększyliśmy nasze rezerwy walutowe, oraz ponieważ mamy własną walutę, która spadła w wartości w stosunku do walut naszych partnerów handlowych kryzysik nas za bardzo nie dotknął. Zagranica nam pożycza, a nasi eksporterzy notują rekordowe obroty.

Jednak już ponad dekadę nasza gospodarka korzysta z prostych rezerw rozwoju. Na kredyt importujemy zachodnie rozwiązania technologiczne i pomysły organizacyjne, coraz bardziej się zadłużamy, a braki w dochodach nadrabiamy wyprzedażą firm państwowych.

Gwarantuje to nam polepszenie w stosunku do PRLu, oraz wieczne pozostanie w tyle do krajów rozwiniętych.  W trzech kluczowych dla dobrobytu obszarach, to jest jakość instytucji społecznych i gospodarczych, kulturze, wiedzy i umiejętnościach obywateli, oraz szerokim i powszechnym stosowaniu najnowocześniejszych technologii byliśmy, jesteśmy i jeśli nic się nie zmieni będziemy w tyle.  C.D.N.

Inne wpisy w cyklu "Lekcje z Kryzysiku":

Skończył się łatwy dostęp do zagranicznicznych pieniędzy


0 comments… add one

Leave a Comment