Co się dzieje na rynkach finansowych? – 7

11. Rozjazd waluty i zapadalności

Każda rosnąca gospodarka jest podobna, a każdy kryzys gospodarczy jest inny. Dlatego trudno przewidzieć sposób i moment objawienia kryzysu. Jednak wiele wskazuje na to, że jeśli będzie u nas w najbliższym czasie kryzys to objawi się w postaci braku waluty zagranicznej, oraz braku możliwości zrefinansowania krótkoterminowych zobowiązań zagranicznych.

Nie chcę krakać. Ale molestowany uponieniami o czarnowidztwo postanowiłem pogrzebać w danych. To co znalazłem zamieszczam poniżej.

(i) Polskie banki mają więcej zagranicznych pasyw niż zagranicznych aktyw:

Ostatni raz nasze banki miały mniej aktyw zagranicznych niż pasyw (wykres powyżej spada poniżej 1) w okolicy kryzysu rosyjskiego.

(ii)  Polski system bankowy (banki + NBP) ma coraz mniej zagranicznych pasyw w stosunku do zagranicznych aktyw:


Nasz system finansowy jako całość (banki + NBP) odnotowuje jeszcze nadwyżkę zagranicznych aktyw nad pasywami. Ale jest to nadwyżka systematycznie i szybko kurcząca się.

(iii) Udział krótkoterminowego zadłużenia zagranicznego w zadłużeniu zagranicznym ogółem podwoił się w ostatnim czasie:

Od końca czwartego kwartału 2006 mamy szybki i stały przyrost krótkoterminowych zobowiązań zagranicznych w masie naszych zobowiązań zagranicznych. Dopóty wszyscy wierzą, że będziemy regulować nasze zobowiązania zagraniczne to jest OK.  Niedalej jednak jak tydzień temu JP Morgan testował tę wiarę usiłując wywołać panikę dotyczącą Polski — powołując się m.in. na dane podobne do powyższych — na razie się nie udało, ale w tej nerwowej atmosferze lepiej nie mieć szybkiego przyrostu zobowiązań, które trzeba regulowac na zaś.

Co to wszystko oznacza? Narasta rozjazd pomiędzy walutą finansowania a posiadanymi zasobami walutowymi, oraz pomiędzy rosnącą krótkoterminową zapadalnością finansowania a odpływem płynności na międzynarodowych rynkach finansowych.

Każda z tych danych sama w sobie nie jest zła. Złe jest, że pozwalamy sobie na szybki przyrost krótkoterminowego zadłużenia zagranicznego, gdy podaż pieniądza na rynku spada, a zwłaszcza, gdy jest to waluta, której nie możemy sobie po prostu dodrukować, tylko musimy (jeśli nam pozwolą) pożyczać. 

Idzie zima, przetworów nie ma, opału też. Może zima będzie łagodna, a sąsiedzi życzliwi… czego sobie i tobie życzę.

9 comments… add one
  • grzegorz Nov 2, 2008, 11:01 pm

    Zgoda , ale tylko jeśli Twój scenariusz zakłada stuprocentową repatriację kapitału do starych gospodarek a nie koniecznie to się ziści. Polska tak czy siak bedzie się rozwijac (nawet jeśli nastąpi załamanie), więc dużo kapitału zaparkuje tu długoterminowo. W mojej ocenie bedzie jeszcze jedna fala ale nie tsunami. Pozdro, Grzegorz

  • Mariusz Nov 3, 2008, 2:28 pm

    Obejrzałem krążacy w internecie film “Pieniądze jako dług”. Jest tam teza, że bank wykreowuje pieniądze wraz z udzielanym kredytem. Zastanawiam się, czy obecny kryzys jest rezultatem takiego właśnie funkcjonowania systemu bankowego. Czy mógłby Pan się do tego ustosunkować. Z góry dziękuję.

  • Pawel Dobrowolski Nov 3, 2008, 3:30 pm

    Tak banki pozyczajac tworza pieniadze, ale moga również tak jak obecnie pieniadze likwidowac.
    W normalnym czasie, gdy przyjdziesz do banku i zdeponujesz w nim swój 1000 zl, to bank zatrzyma drobny procent, a reszte pieniedzy pozyczy. Pieniadze te trafiaja do kogos kto wczesniej lub pozniej zdeponuje je w banku. Ten bank z kolei również zatrzyma drobny ulamek zdeponowanej kwoty, a reszte pieniedzy pozyczy.
    Wezmy ponizszy uproszczony lecz realistyczny przykład: (i) Deponujesz 1000 zl, (ii) Bank zatrzymuje jako rezerwe 50 zl i pozycza nastepnej osobie 950 zl, (iii) Czlowiek który otrzyma te 950 deponuje je w swoim banku, (iii) Ten bank zatrzymuje 47 zl i pozycza kolejnej osobie 903 zloty. Po zaledwie trzech krokach mamy sytuacje gdzie zaczelismy z 1000 zlotych, ale mam trzy osoby, które razem maja 2853 zl (1000+950+903).
    Jednak obecnie banki boja sie pozyczac. Gdy trafiaja do nich pieniadze to zatrzymuja spora ich czesc, by zwiekszyc posiadane rezerwy kapitalowe. Oznacza to, ze zamiast tworzyc pieniadze to zmniejszaja ich podaz.
    Nie moze to oczywiscie trwac wiecznie, bo banki musza pozyczac by zarabiac. Ale dopoki banki beda sie baly pozyczac (scislej rzecz biorac beda sie bardziej baly pozyczac, niż baly siedziec na nie pracujacych pieniadzach) to nie ma co liczyc na szybki wzrost gospodarczy.

  • Slawekk Nov 6, 2008, 1:52 am

    Bardzo ciekawe dane, zwłaszcza te o pasywach i aktywach. Czy możesz powiedzieć gdzie można to znaleźć?

  • Pawel Dobrowolski Nov 6, 2008, 8:18 am

    http://www.nbp.pl
    zakladka Statystyka — podzakladki Statystyka Pieniezna oraz Statystyka Bilansu

  • Adam Nov 7, 2008, 1:16 pm

    Panie Pawle, troche z innej beczki – co admin Obamy powinna zrobić zeby wyjsc z tego bałaganu finansowego. bo zdaje mi bsie ze pompowanie prawie 1bln $ bez możliwości kontroli wydatków jest trochę ryzykowne. albo inaczej co powinni zrobic zeby uniknąc deflacji

  • Pawel Nov 8, 2008, 8:38 pm

    Obama musi zrobic cos co w krotkim okresie jest konieczne, ale jest sprzeczne z dlugoterminowym dobrem USA.
    USA powinny zwiekszyc wydatki panstwa, by potrzymac popyt, zlagodzic recesje, oraz nie dopiuscic do deflacji.
    Jednakze, USA osiagnely punkt, w ktorym powinny splacac swoj dlug — ich zadluzenie publiczne, firm, oraz osob fizycznych siega ponad 350% PKB!
    Mozna tylko miec nadzieje, ze wydatki podwyzsza na krotka chwile, wydadza je sensownie i gdy tylko sytuacja pozwoli zaczna zmniejszac swoje zadluzenie.

  • Mariusz Dec 4, 2008, 7:47 am

    Czy zjawisko kreacji pieniądza przez banki jest pozytywne? Kiedyś wartość pieniądza miała swoje odzwierciedlenie w kruszcu, a teraz taki wykreowany pieniądz w czym ma swoje odzwierciedlenie, w obietnicy spłaty kredytu? To by znaczyło, że ile kredytu tyle pieniądza. Jeżeli tak jest i jest to jednak zjawisko negatywne, to jakie Pan widzi wyjście z tej sytuacji?

  • Pawel Dobrowolski Dec 4, 2008, 9:01 am

    Kreacja pieniadza byla jest i bedzie.
    W czasie pieniadza kruszcowego kazde nowe odkrycie zlota lub srebra zwiekszalo podaz pieniadza. Natomiast wywoz zlota lub srebra z kraju (w wyniku handlu lub wojny) zmniejszal podaz pieniadza. Hiszpanskie wyprawy do Ameryki Poludniowej skonczyly sie wielka inflacja w Europie w wyniku naplywu kruszca zrabowanego w Ameryce Poludniowej.
    Co do zasady podaz pieniadza powinna byc bliska potencjalowi gospodarczemu. Zwiekszenie podazy pieniadza ponad potencjal gospodarczy powoduje inflacje. Zmniejszenie podazy pieniadza ponizej powoduje deflacje.
    Zarowno deflacja jak i inflacja (czytaj wysokie zmiany cen) szkodza wzrostowi gospodarzemu, bo zmieniaja relatywne ceny dobr i uslug w sposob nie odzwierciedlajacy ich rzeczywistej wartosci gospodarczej — co prowadzi do inwestowania pracy i pieniadza w sposob nieoptymalny.
    — troche wiecej o deflacji w dzisiejszym (4 grudnia) wpisie.

Leave a Comment