Wiele się u nas mówi, o tym że nasz sektor usług zdrowotnych jest nieefektywny i niewydajny – nie osiąga wszystkich celów dla których istenieje, a te które osiąga kosztują nas za dużo. Wszystko to prawda, zwłaszcza w przypadku poważniejszych przypadków wymagających skoordynowania większej ilości działań i ludzi.
Na szczęscie drobne usługi medyczne można u nas dostać tanio, łatwo i szybko. W minionym tygodniu jak co roku poszedłem do Szpitala Bielańskiego zrobić sobie gruntowne badanie krwi. Wszedłem. — bez żadnego skierowania lub innego kwitu. Dotarłem wiedziony oczywistymi napisami tam gdzie trzeba. Powiedziałem co potrzebuję – co bym zrobił bez internetu! Zapłaciłem trochę ponad 300 złotych, co zważywszy na wielość badań nie było drogie. Czekałem około 5 minut. Pobrano mi jakieś pięć czy sześć tubek krwi. Następnie udzielono wyczerpujących informacji na temat, kiedy będą dostępne, które wyniki. Po 20 minutach wyszedłem sobie.
Taka drobna rzecz, a cieszy.







Bardzo się cieszę, że się cieszysz ale pozwolę sobie zauważyć że: jako zdrowy, sprawny i silny facet, problemów zdrowotnych wielkich nie posiadający (prawdopodobnie :-)), pozbyłeś się trzech króli co oznacza stówkę za dwie krwawe fiolki. A teraz troszkę arytmetyki dotyczącej takiego sobie emeryta. Powiedzmy, że jakimś cudem emerytura wynosi 1800PLN (jeśli ma szczęście i jest facetem bo kobitka to jak dostaje 1400PLN to super).
Z tych 1800PLN około 500PLN idzie sobie na czynsz, mamy 1300 do zaszalenia. Potem jakiś rachunek za telefon, energię, dopłata za wodę, ogrzewanie, tv i zostaje coś koło 1000PLN (Emerytka ma już całe 600PLN). Emeryt ciągle goły i głodny. Biorąc pod uwagę wiek to jakieś lekarstwa kupuje więc bez stówy miesięcznie nie da rady jak mu się fartnęło ;-). Na przyodziewek poleci ze 150PLN (dzięki za bazarki i wyprzedaże) i zostało już 750PLN (emerytka mi zemdlała). Teraz podzielę sobie te 750 na 30 dni w miesiącu i wychodzi stawka żywieniowo/kosmetyczno/higieniczno/ jakaś taka inna też – 25PLN dziennie. Po mojemu to są w d…. . Wnuczkowi to mogą co najwyżej lizaczka ale rozpieszczona gadzina pogardzi jak nic. Acha zębów to już dziadki nie mają a i szklaneczka przy łóżku pusta bo o protezce to pomarzyć tylko….. i kilku innych rzeczach też.
Trochę rozumiem czemu te kościoły zapchane …..cuda, cuda, cudeńka potrzebne od zaraz.
Takie trochę inne spojrzenie na rzeczywistość przekazując pozostaję z poważaniem…..