Co się dzieje na rynkach finansowych? – 4

7. Co dalej?

Rządy i banki centralne świata dosypują góry pieniędzy. Jest to konieczne leczenie objawów, ale nie zakończy kryzysu. Dobrze, że wczoraj Senat amerykański uchwalił wydanie $700 miliardów. Dobrze, że przedwczoraj Europejski Bank Centralny rzucił na rynek kolejne 30 miliardy Euro. Są to jednak wszystko rozwiązania tymczasowe i leczenie objawów. Dopóki nie poznamy ile i w których instytucjach są papiery wartościowe oparte o ryzykowne nieruchomości amerykańskie dopóty będziemy mieli doczynienia z kryzysem.

Bezpośrednim źródłem kryzysu jest brak informacji o tym ile jest strat na papierach wartościowych opartych o ryzykowne nieruchomości, oraz w których instytucjach te straty są ulokowane. Brak informacji spowodował brak zaufania pomiędzy instytucjami finansowymi – nie chcą sobie nawzajem pożyczać pieniędzy. A to już jest poważny problem, ponieważ może doprowadzić do upadłości nawet instytucje, które nie mają nic wspólnego z amerykańskimi papierami opartymi o ryzykowne nieruchomości, oraz ograniczy finansowanie normlanych firm.

Problem jest poważny ponieważ z definicji instytucje finansowe w krótkim okresie czasu są niewypłacalne. Instytucje finansowe zamieniają oszczędności w inwestycje. Polega to na tym, że długoterminowe projekty (takie z których kasę dostaną po długim czasie) finansują za pomocą krótkoterminowego finansowania (takiego które szybko muszą spłacić).  Ten rozjazd pomiędzy długoterminowym zwrotem, a krótkoterminową strukturą finansowania oznacza, że prawie każda instytucja finansowa jest w krótkim okresie czasu niewypłacalna.  By przeżyć instytucje finansowe muszą regularnie pożyczać sobe pieniądze. A właśnie ta płynność wyschła.

Wyschnięcie źródeł finansowania jest duże. Dla przykładu we wrześniu tego roku firmy amerykański wyemitowały obligacji na sumę $15 miliardów . Niby dużo. Ale, tak naprawdę bardzo mało. Bo we wrześniu 2007 roku firmy amerykańskie wyemitowały siedem razy więcej, czyli $101 miliardów obligacji. Podobnie jest na rynku pieniężnym. W pierwszych 24 dniach września tego roku firmy amerykańskie wyemitowały papierów komercyjnych za $44 miliardy, ale we wrześniu 2007 było to $244 miliardy.

Każda instytucja finansowa i firma, która w najbliższych 18 miesiącach będzie musiała pozyskać finanowanie może mieć kłopot. Rosja, która jeszcze niedawno ustami doradców Putina chwaliła się, że kryzys wykorzysta, by tanio kupować zagraniczne firmy właśnie zrozumiała, że jej firmy do końca roku muszą zrefinansować zadłużenie(wziaść nowe kredyty, by spłacić stare) w wysokości $40 miliardów, a do końca przyszłego roku kolejne $80 miliardów.

Nie wiem jaka jest przyszłość. Gdybym wiedział to bym mądrzył się z jakiegoś ładnego zamku położonego w pięknej okolicy. Natomiast możemy z dużym prawdopodobieństwem spodziewać się upadków kolejnych zagranicznych instytucji finansowych, recesji w USA i Europie Zachodniej. Spadku tempa wzrostu PKB w Polsce w przyszłym roku z prognozowanyh 4-5% do 2-3%. Upadłości sporej liczby polskich deweloperów – mają kłopoty z płynnością od drugiej połowy zeszłego roku. Natomiast w upadłość polskich banków na razie nie wierzcie – ale bądzcie rozsądni i patrzcie co się dzieje.

 

8. Prezydent Kaczyński jest głupim szkodnikiem

Kryzys, kryzys, kryzys mówi Kaczyński. Niestety prezydenckie gadanie może doprowadzić do kryzysu. W obecnej sytuacji nawet nieprawdziwe pogłoski mogą mieć prawdziwe konsekwencje.  Jeżeli Kaczor przekona obyateli, że jest kryzys, to kryzys będziemy mieć. Gdy ludziska zaczną wypłacać kasę z banków to banki zbankrutują.

Jeżeli te dwa półgłówki Jarek i jego brat prezydent Polski chcą zrobić coś dobrego dla Polski to obaj powinni sobie założyć konta w banku, zdeponować tam kasę swoją i mamusi, oraz podać to do publicznej wiadomości.

A silenie się na medialne zaistnienie poprzez straszenie kryzysem, którego w Polsce na razie nie ma powinni sobie darować.

0 comments… add one

Leave a Comment