4. Kryzys w USA będzie miał ujemny wpływ na polską gospodarkę.
Nie wierz tym, którzy mówią, że Polska gospodarka rośnie szybko i nadal będzie tak rosła, oraz tym, którzy twierdzą, że nasze instytucje finansowe są w pełni bezpieczne.
Kryzys pośredników finansowych na rynkach zachodnich wpłynie na gospodarkę realną (fabryki i firmy usługowe) tamtych krajów. Ale spowolnienie wzrostu tam spowolni również nasz eksport i zmniejszy inwestycje u nas co obniży nasz wzrost gospodarczy. Gdyby władzom amerykańskim nie udało się rozładować kryzysu w uporządkowany sposób nasze instytucje finansowe również będą zagrożone.
5. Czy mam się martwić o swoje konto w banku, biurze maklerskim, lub polisę ubezpieczniową?
Na razie nie ma takiego powodu. Ale obserwuj co się dzieje. Działania amerykańskich władz są modelowe i na razie powstrzymują upadek tamtejszego systemu finansowego (duża ilość bankructw ograniczająca kredyt do gospodarki realnej na wiele miesięcy), co pozwala na uporządkowaną restrukturyzację.
Jeżeli jednak panika okazała się za silna, by działania rządu ją powstrzymały to światowy system finansowy przez wiele miesięcy przestanie fnansować gospodarkę realną.
Jednak na razie nie musisz się bać. Ale możesz wykazać się elementarną ostrożnością. Na przykład, jeżeli masz dużo gotówki – rozprowadź ją po kontach w kilku bankach. W Polsce rząd gwarantuje depozyty do równowartości 1000 Euro w 100%. Powyżej tej kwoty do równowartości 22.500 Euro rząd gwarantuje depozyty w 90%. Gwarancja ta przysługuje na jedną osobę w jednym banku, więc nadwyżki ponad 22.500 warto ulokować w innym banku.
Raczej też nie brał bym teraz nowych kredytów. Jeżeli nie masz wcale oszczędności to postaraj się trochę odłożyć — na większe wydatki, na wypadek gdybyś stracił pracę, oraz na emeryturę.
Słyszę ostatnio trochę polotek. Jeden z mniejszych banków w Polsce miewa chwilowe kłopoty z utrzymaniem płynności (zapewnienie gotówki na realizację bieżących zobowiązań). Polskie banki narażone są na straty w wysokośc 400-500 mln złotych w związku z upadkiem Lehman Brothers. Oraz „polski Warenn Buffet” i dwóch dużych oligarchów mają kłopoty z płynnością. W sumie nic strasznego, ale słuchaj uważnie co w mediach i co mówią ludzie. Nie wierz od razu we wszystko, ale pamiętaj również, że nieprawdzie pogłoski mogą mieć prawdziwe konsekwencje.







Jakoś mimo wszystko (choć generalnie masz rację) czuję, że to wujek Sam w długim horyzoncie będzie wygranym. A to dlatego, że problem amerykański jest w 50% problemem całego świata(waluta!) więc wszyscy się zrzucimy na to. Co spowoduje, ze amerykanie jako pierwsi przezwyciężą trudności a reszta … będzie gonic Amerykę jak zawsze 🙂
Juz placa Ci co maja dolary, oraz aktywa denominowane w dolarach.
Ale to nie bedzie dla USA bezbolosne. Bezwartosciowe kawalki papieru, poprzez zadrukowanie ich zielona farba nabieraja wartosci. Aenrykanie finansuje swoje zakupy drukujac pieniadze.
To nie moze trwac wiecznie. I bedzie mialo oplakane dla Amerykanow skutki.
Dolar ma status miedzynarodowej waluty rozliczeniowej i rezerwowej. Amerykanie maja ten przywilej ze zazwyczaj handluja we wlasnej walucie (0% ryzyka kursowego). A kazdy kto trzyma dolary w gotowce (a tych jest wiecej poza, niz w USA) udziela amerykanom nieoprocentowanej pozyczki.
Ale jezeli wartosc dolara bedzie spadac zby mocno i pojawi sie inna waluta oferujaca te zalety co mial kiedys dolar to bedzie na rynkach swiatowych olbrzymia nadwyzka niechcianych dolarow.