Żołnierzu powiedzcie jednym słowem jak sytuacja na froncie. Dobrze! A dwoma słowami? Nie dobrze!
Jak fajnie jest, że nie muszę się obawiać o moją przyszłość w tym kraju! Nawet jeżeli indywidualnie jestem leniem, to nasz wspólny wysiłek i sprawnie zorganizowane państwo wyciągną mnie za uszy. Jak fajnie jest, że nie oplata mnie sieć durnych nikomu niepotrzebnych przepisów. Jak fajnie jest, że autostradami i drogami ekspresowymi mogę szybko, ekonomicznie i bezpiecznie dojechać w każdy zakątek kraju. A towary i usługi sprawnie docierają do odbiorców, dzięki czemu nasza gospodarka prężnie się rozwija. Dziękuje prezydentowi miasta Warszawy Kaczyńskiemu za Most Północny w Warszawie. Dziękuje Platformie, że już niedługo dotrzyma swych obietnic budowy autostrad. Dziękuje Hannie Gronkiewicz Waltz, za Most Północny, za Most Krasińskiego. Jak fajnie jest, że gdy moja partnerka urodzi dziecko w domu zamiast w państwowym szpitalu to państwo nie tworzy przeszkód w jego zalegalizowaniu.
Jak fajnie jest, że miłościwe administrujący nam politycy i ja mamy takie same zapatrywanie na wspólne sprawy. Jeśli mamy w budżecie 2 miliony złotych to oczywiście wydamy je na leczenie weterenów z Iraku i Afganistanu, a nie na durne defilady w Warszawie podczas napuszonych i naburmuszonych święt narodowych. Jak fajnie jest, że w związku ze starzeniem się społeczeństwa poczyniono rezerwy na emerytury i leczenie naszych dziadków i rodziców. Jak fajnie, jest że ta Pani co kiedyś zarządzała ZUS lekcje języka angielskiego kupoiwała za własne a nie za nasze pieniądze. Dzięki o wam Ci którzyście wdrapali się na eksponowane stanowiska!
Jak zajebiście fajnie jest, że nasza gospodarka ma jeszcze kupę prostych rezerw rozwoju, a na świecie panuje niesamowita koniunktura. Wcale nie trzeba dobrze gospodarzyć Polską i nie trzeba przejmować się naprawą polskich szkół i uczelni. Ale nawet jeśli dziś nie trzeba to nasi przewidujący politycy w czasie dobrobytu spłacili długi publiczne i zrobili rezerwy na chude lata.






