Amoralny socjalizm

Tylko 58% Polaków w wieku produkcyjnym pracuje. Oznacza to, że każdy pracujący Polak nie dość, że ma na utrzymaniu rosnące grono emerytów w prawdziwym wieku emerytalnym, to jeszcze utrzymuje niepracującego nieroba w wieku produkcyjnym. Sam koszt wcześniejszych emerytur jest ogromny. Dziś każdy pracujący co miesiąc płaci 210 złotych na wcześniejszych emerytów. Żeby nie było wątpliwości wśród grup zawodowych (bo to przynależność do grupy zawodowej, a nie prawdziwy stan zdrowia daje przywilej życia na koszt pracujących podatników) są tak poszkodowane grupy jak dziennikarze objęci zbiorowym układem pracy, panie z kas biletowych PKP, osoby zatrudnione w kopalniach, które nigdy nie były pod ziemią.

Wszystko przez to, że za PRLu zamiast dać pracującym zdrowe i bezpieczne warunki pracy Jaruzelski masowo przyznawał różnym grupom zawodowym przywilej wcześniejszej emerytury. Kupił sobie w ten sposób dekadę władzy, za którą płacimy do dziś. Potem już za demokracji i kapitalizumu lewicowe partie polityczne zamiast tworzyć warunki do zatrudniania pracowników restrukturyzowanych branż masowo rozszerzały prawo do wczesniejszych emerytur. Lewicowe partie kupiły sobi w ten sposób po jednej kadencji w Sejmie. Skutek jest taki, że w Polsce w ustawowym wieku emerytalnym na emerytury przechodzi tylko kilkanaście procent Polaków – pozostali na koszt podatnika byczą się na wcześniejszych emeryturach na wiele lat przed ustawowym wiekiem emerytalnym. Żeby było weselej w tym roku za rządów nibyliberalnej PO obniżono ustawowy wiek emerytalny dla mężczyzn i wynosi on obecnie dla nich i kobiet 60 lat. Natomiast w takich Niemczech wiek emerytalny mężczyzn i kobiet podniesiono do 68 lat. My młodzi podatnicy będziemy płacić za tę zabawę jeszcze przez co najmniej pół wieku.

Wczoraj rząd postanowił kosmetycznie ograniczyć przywilej do wcześniejszej emerytury na koszt młodych pracujących, oraz jeszcze nienarodzonych pokoleń.  Zamiast pochwalić ten pomysł w dyskursie publicznym robi się prozłodziejską aferę.  W dzisiejszych mediach mamy  doniesienia o drastycznym ograniczeniu prawa do wcześniejszej emerytury.  Prawa?!? Przywilej osób zdolnych do zarobienia na własne życia, które jednak żyją na koszt współobywateli jest przedstawiany w naszym dyskursie publicznym jako prawo. Takie postawienie sprawy to skandal i oszustwo! Stara mądrość ludowa głosi, że bez pracy nie ma kołaczy.  Ale we współczesnej zsocjalizowanej Polsce starsi obywatele zachęceni przez niemoralne prawo mogą spokojnie żyć na koszt podatnika. Płacenie za niepracowanie osobom w wieku produkcyjnym jest okradaniem młodych Polaków i zachętą do kombinowania i oszustwa przez starszych Polaków. Socjaliści, którzy popierają te chore przywileje choć są złodziejami sięgającymi do kieszeni młodych i przyszłych pokoleń, chodzą dziś w aureoli troskliwych opiekunów poszkodowanych i uciśnionych Polaków. Mam nadzieję doczekać przewrotu moralnego, w którym socjaliści promujący niemoralne zachowania będą uchodzić za łobuzów.

p.s. tak wiem, że w dobie oficjalnie ogłoszonej miłości powyższe obserwacje mogą się wydawać niesympatyczne, bo za sympatyczne we współczesnej Polsce uchodzi uśmiechanie się i sięganie do kieszeni młodych na dziś i wiele lat do przodu. Natomiast nazywanie złodziejstwa złodziejstwem jest uważane za zachowanie nieładne, bo przecież jest tak miło, premier zamiast nam grozić nas kocha, i jest piękne polskie lato… 

0 comments… add one

Leave a Comment