Nasi ciemiężyciele cz. 2

Państwo jest dla nas, a nie my dla niego. 

Poprzedni wpis w tym blogu o artykule Krzysztofa Janika nie odnotował najważniejszego zarzutu wobec jego światłej myśli.  Janik wzywa polityków do olania opinii obywateli o urzędnikach, oraz do ponadpartyjnego sojuszu polityków na rzecz gruntownej reformy administracji. A tak naprawdę chce znowu pozbawić obywateli możliwości decydowania o kształcie państwa.  Jak przystało na sofistę rodem z PZPR Janik unika pytania „co państwo powinno robić” i wzywa do zajęcia się pytaniem „jak państwo powinno osiągać swoje cele”. Dla Janika jest naturalnym, że jak tylko on lub jemu podobni dostaną mandat do technokratycznej i ponadpartyjnej pracy nad efektywnością administracji, to sami bez pytania nas o zdanie zadecydują po co Polakom jest państwo polskie i co urzędnicy tego państwa mają tak naprawdę robić. 

Na szczęście obywatele wśród Polaków wiedzą, że konieczne jest radykalne ograniczenie zadań i uprawnień administracji. Wiemy, że pseudoreformy w wydaniu Janika i mu podobnych nałożą na nas tylko kolejne bzdurne obowiązki.   

Wkurza nas, że nasze państwo ogranicza nas w sprawach drobnych i dużych. Mamy dość urzędników, którzy chcą współdecydować z nami o tym jakie imiona możemy nadać własnym dzieciom, oraz czy na własnej działce możemy budować swój własny dom. Nienawidzimy naszego państwa za to, że wymusza na nas posługiwanie się trzema numerami identyfikacji (Pesel, NIP, numer książeczki usług medycznych) lub nawet czterema (REGON) jeśli ośmielimy się osobiście prowadzić działalność gospodarczą. Bowiem dobrze wiemy, że do zidentyfikowania jednej osoby wystarczy jeden identyfikator, a każdy kolejny to wyrzucone w błoto pieniądze podatników i czas obywateli. 

Na szczęście coraz więcej Polaków jeździ po świecie i widzi, że są państwa, które świetnie sobie radzą (nawet lepiej od Polski) bez wielu obowiązujących tutaj absurdalnych wymogów. Nie ma w tych państwach takich bzdurnych obowiązków jak nakaz posiadania dowodów osobistych oraz meldowania się w urzędach po każdej przeprowadzce (np. USA i Wlk. Brytania), lub też obowiązkowych przeglądów technicznych samochodów osobowych (np. USA).

Dlatego coraz częściej obywatele wśród Polaków będą mówić Janikowi i mu podobnym: wasz czas już minął. Chciał pan reformować administrację, to trzeba było się tym zająć, gdy był pan Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Teraz to może pan spokojnie pisać pamiętniki.  Naprawianie Polski zostaw pan tym, którzy mają konkretne pomysły na stworzenie dynamicznej i sprawiedliwej Polski. I odspawaj się pan od obywateli, którzy olewają głupawe obwiązki typu meldunek, czy też płacanie podatku od telewizora (tzw. abonament), oraz upatrują ulgi w zmniejszeniu ilości ciemiężących nas urzędników.

p.s. dane n/t liczby urzędników znajdziecie pod następującym linkiem 

0 comments… add one

Leave a Comment