Z cyklu kara bez zbrodni, czyli sądy w Polsce

Legalne pieniądze ze źródła dopuszczonego przez ustawę partia Nowoczesna omyłkowo przepuściła przez niewłaściwe konto. Za karę Sąd Najwyższy zabrał Nowoczesnej kasę z budżetu. Niewłaściwie przelali 2 mln. Sąd im zabrał 18,4 mln. Ryszard dalej będziesz opowiadał jakie świetne sądy mamy w Polsce? Czy w końcu zaczniesz bronić obywateli? Tak, obywateli, bo tu nie o Nowoczesną chodzi, a o absurdalne wyroki sędziów, które w każdej chwili mogą spaść na każdego z nas.

Zabranie nowej partii, która nie ma jeszcze majątku i jest zadłużona po ostatnich wyborach takiej sumy to głęboka ingerencje w scenę polityczną i samo funkcjonowanie demokracji. Na czym polega zbrodnia Nowoczesnej, która uzasadnia zachwianie bilansem siły politycznej w państwie?

Nowoczesna przelała pieniądze bezpośrednio z rachunku partii na konto komitetu wyborczego. A powinna była przelać najpierw na konto funduszu wyborczego i dopiero potem do komitetu wyborczego:

Źródło: Uchwała PKW z dnia 18 lipca 2016 r.

OK, naruszyli zapis przepisu. Przepisu ustanowionego po to, by do polityki nie przeciekała kasa z zabronionych źródeł. Ale przelew był oczywista omyłka. Nie naruszono istoty przepisu.

Ja nie chcę żyć w państwie, gdzie nadzwyczajna kasta ludzi, bo tak o sobie mówią sędziowie, będzie wymierzała nam obywatelom drakońskie kary, gdy nie było winy, tylko omyłka! Jeśli tak można załatwić główną partię opozycyjną, to pomyśl co można zrobić z pojedynczym obywatelem, bez dostępu do mediów i kasy na prawników?

Ten tekst o sędziach jako nadzwyczajnej kaście ludzi padł na ostatnim kongresie sędziów. Tym, gdzie Ryszard opowiadał jakie wspaniałe mamy sądy. Padł z ust sędzi, która od lat w swoich orzeczeniach na temat dostępu do informacji publicznej rozwija tezę o „dokumencie wewnętrznym”. Dokument wewnętrzny to pojęcie nieznane konstytucji i ustawie o dostępie do informacji. Ale ta Pani, sobie tak wymyśliła, i od lat swoimi orzeczeniami rozwijającymi teorie „dokumentu wewnętrznego” z pozycji sędziego odmawia nam dostępu do informacji publicznej.

Żeby było ciekawiej decyzję o zabraniu Nowoczesnej materialnych podstaw, do konkurowania na forum polityki sędziowie podjeli na zamkniętym i utajnionym posiedzeniu! Czy tak należy decydować o losie demokracji w XXI wieku?!

O przepraszam, jak mnie strofuje na Facebooku sędzia Przymusiński (rzecznik Iustiti), nie wyrok, lecz postanowienie. Nie zamknięte posiedzenie, lecz niejawne:

No faktycznie, sypię głowę popiołem, i już jestem spokojny, że sędziowie orzekają… nie przepraszam…. postanawiają racjonalnie i proporcjonalnie.

Gratuluję kolejnego ukaranego przestępcy i nie mogę się doczekać, aż ktoś z wami w końcu zrobi porządek.

1 comment… add one
  • QWerty Sep 26, 2016, 9:05 am

    Tłumacząc z prawniczego na polski, to sędzia (i to taki bardziej prominentny, ogarnięty i szanowany niż średnia) powiedział: “to była decyzja podjęta tajnie, a nie ‘za zamkniętymi drzwiami’ zatem kwity się liczyły, a nie fakty, więc spadaj strażak do sikawki i się nie wtrącaj jak wtajemniczeni rozmawiają bo se krzywdę zrobisz”.
    Przecież to sędziowski ekwiwalent, albo jeszcze gorsze niż “weź pan kredyt i zmień pracę”. Tyle, że sędziowie tego nie widzą, a co gorsza są z tego w dalszym ciągu dumni.

Leave a Comment