Chiny

Dziś modnym jest widzieć w Chinach supermocarstwo gospodarcze, które dominować będzie nad światem. Tak, przekształcenie w ciągu dwóch pokoleń gospodarki rolniczej o feudalnym systemie politycznym w średniozaawansowaną gospodarkę uprzemysłowioną jest niesamowitym osiągnięciem. Chin i komunistycznej partii chińskiej. A gdy ten podziwu godny wzrost wydajności i zamożności dotyczy kraju o rozmiarach Chin to zmiana równowangi gospodarczej i politycznej jest nieuchronna. Ale obwieszczanie XXI wieku stuleciem Chin to przesada. Przed Chińczykami sporo problemów, które ograniczą ten wielki sukces.
 

Po pierwsze większość dotychczasowego chińskiego wzrostu gospodarczego osiągnięta została poprzez przerobienie mało wydajnych oraz bezrobotnych chłopów na bardziej wydajnych robotników. Ten kierunek rozwoju spotka się z ograniczeniem w postaci zapotrzebowania na wyroby chińskich fabryk, oraz brakiem chłopów, których łatwo przerobić na tanich robotników. W latach 50ych i 60ych minionego wieku w ten sposób rozwijał się ZSRR. Technologie były znane z Zachodu. Wystarczyło stawiać fabryki i ludność wiejską przerabiać na robotników. Tam było mniej chłopów więc się szybciej skończyło. No i produkty, były gorzej podrabiane, bo Chińczycy dopuścili jednak więcej konkurencji pomiędzy swoimi przedsiębiorstwami.

Po drugie postęp techniczny dzieje się w krajach demokratycznych o otwartych systemach społecznych. W dyktaturach nawet jeśli są genialni naukowcy to ich wynalazki nie mogą znależć zastosowania, gdyż naruszają interesy elit władzy. Każdy wynalazek powodujący tańszą i lepszą produkcję narusza interesy zasiedziałych producentów. Jeżli zasiedzieli producenci mają możliwość wykorzystać władzę, by uprzykrzyć życie wynalazczym konkurentom to wynalazki nie będą wdrażane w dostatecznym stopniu. Ostatnio chińskie batyskafy biją światowe rekordy głębokości zanurzenia. Lecz w tym chińskim batyskafie tytanowa kula, która stanowi jądro okrętu zespawana została w Rosji, a robotyka do niej została zakupiona w USA. Nic natomiast nie słychać o zastosowaniu oryginalnaej chińskiej myśli technicznej w spawaniu tytanowych kul, lub w robotyce podmorskiej. Bez demokratyzacji polityki, oraz otawrcia stosunków społecznych Chiny nie wykreują nowej myśli technicznej w stopniu potrzebnym do utrzymania wysokiego tempa wzrostu.

Po trzecie w systemie o centralnym sterowaniu inwestycjami ilość nietrafionych inwestycji będzie wysoka. Na razie kiedy Chiny jeszcze potrzebują sporo każdego rodzaju infrastruktury nietrafione inwestycje nie są jeszcze ogromnym problemem.  Prawie każda droga, most, dzielnica mieszkaniowa, czy fabryka są przydatne. Ale czym bardziej zaawansowane będą Chiny tym urzędnicy posiadający wpływ na kierunki inwestycji powodować będą więcej nietrafionych inwestycji  Efektywność inwestycji infrastrukturalnych w Chinach spadnie i będzie poniżej państw bardziej demokratycznych,

Po czwarte, demokracja w długim okresie czasu rozwija się lepiej niż zamordzym. W krótkim okresie państwo zamordystyczne posiadające dobre elity, oraz skuteczne narzedzia władzy może zmobilizować społeczne środki do rozwoju lepiej niż demokracja. Ale każda gospodarka, od czasu do czasu musi radzić sobie z zewnętrznymi szokami – a to wzrośnie cena ropy, a to zagraniczni partnerzy przestaną tyle kupować by u nich kryzys. Demokratyczne systemy polityczne wykazują większą zdolność do pokojowego rozwiązywania napięć związanych z takimi szokami. W dyktaturach problemy społeczne i gospodarcze mają tendencję narastać i roziązywane być wybuchami przemocy.

Po piąte każda zmiana równowagi gospodarczej i w konsekwencji politycznej wywoła kontrreakcję innych państw. W Europie w XIX wieku Niemcy były spóźnialskim na scenie kapitalizmu. Później zaczeli masowo kopać węgiel, później zaczeli masowo produkować stal, później rozwineli siec kolejową, później rozwineli większość przemysłów. A gdy już się rozwinieli i zaczeli się rozpychać, to powstawać zaczęły konflikt z innymi ówczesnymi potęgami. Jakieś awantury o kolonie w Afryce, czy o strefy wpływu w Europie. Wiemy jak to się skończyło. Dzisiejsze nawoływanie do wojny walutowej z Chinami to tylko początek. Chiny wcale tu nie są winne. Oni kontrolują wartość zewnętrzną swojego pieniądza (kurs wymiany waluty). A zachód w tym Polska kontroluje wewnętrzną cenę swojego pieniędza (stopy procentowe).

 
Chiny odniosły wielki sukces, ale ekstrapolowanie dotychczasowego tempa wzrostu w przyszłość i snucie na tej podstawie hipotez o chińskiej dominiacji jest błędem. Chiny staną się ważniejszym członkiem wspólnoty miedzynarodowej, a ich udział w światowej gospodarce wzrośnie, lecz dotychczasowe 40 lat wysokiego wzrostu nie będzie trwać kolenych 40 lat. Jest wręcz wiele powodów, by sądzić, że już niedługo Chiny zderzą się boleśnie z opisanymi powyżej ograniczeniami. O czym juz niedługo…
0 comments… add one

Leave a Comment

Previous:

Next: