Linki – system bankowy maszyną apokalipsy

Linki 24 lutego 2010

Peter Boone i Simon Johnson w krótkim tekscie na voxeu.org (taki portal gdzie ekonomiści w przystępnej formie streszczają wyniki swoich badań) opisują zagrożenia wynikające z obecnego urządzenia systemu bankowego, oraz propozycje naprawy. Banki, kóre mogą liczyć na ratunek z pieniędzy podatników zawsze będą podejmowały zbyt duże ryzyko, zwłaszcza gdy szefowie banków i regulatorzy nie ponoszą osobistych strat w karierze i pieniądzach z tytułu doprowadzenia do kryzysu. W takim systemie za każdym razem koszt ratowania banków będzie wiekszy niż poprzednio, a któregoś dnia będzie zbyt duży by podołali mu nawet podatnicy najbogatszych państw. Ten obecny kryzys już zachwiał wypłacalnością państw zachodu.

W teori regulacje i regulatorzy mają zapobiec braniu zbyt dużego ryzyka przez banki. Jednak ze względu na wypływy banków politycy rzadko chcą wystarczająco silnych regulacji — zazwyczaj zapewniają je tylko po kryzysie. Czym dalej od kryzysu tym więcej luzowania nadzoru.  U nas ostatni kryzys bankowy był na początku lat 90ych. Więc zaczyna się gratulowanie sobie jaki doskonały system bankowy posiadamy – a to zazwyczaj pierwszy objaw wyprzedzający o kilka lat pojawienie się kryzysu bankowego. Niedawno kaczyńscy zabrali nadzór bankowy z NBP i przekazali do Komisji Nadzoru Finansowego. To był  błąd za który jeszcze przyjdzie nam zapłacić, chociażby dlatego że pieniądze do ratowania banków pochodzą z NBP, ale nadzór nad bankami jest  teraz w KNF. W momencie kryzysu NBP  nie będzie wiedział, ktore banki tylko utraciły płynność i należy je uratować a które są niewypłacalne i należy je znacjonalizować. KNF w obawie o swój tyłek będzie argumentował za dawaniem pieniędzy, a NBP będzie raczej podejrzliwy…

2 comments… add one

Leave a Comment