Zlikwidować abonament, sprywatyzować TVP – 8

Jak (prawie) zlikwidowałem abonament – cz. 1

Od kilku lat chodzę po Warszawie i namawiam do likwidacji abonamentu RiTV oraz prywatyzacji TVP. Gdy kilka lat temu zacząłem tę pożyteczną działalność odsądzano mnie od czci i wiary. Przy każdej okazji wmawiono mi i słuchaczom, że jestem jakimś liberalnym hunem, który chce zniszczyć kulturę narodową, ewentualnie twierdzono, że działam na zlecenie wiadomych sił, które przedstawiano jako prywatnych nadawców, lub żądnych zemsty polityków.

Ale nie poddawałem się. Ze względu na znajomości oraz posiadaną wiedzę stałem się cztery lata temu uczestnikiem małego zespołu piszącego program dla Jana Rokity. Zespół był mały, bo do wyborów były jeszcze dwa lata. Tam również pyszczyłem za likwidacją abonamentu i prywatyzacją TVP. By pozyskać wiedzę i wiarygodność do współpracy w temacie mediów dobrałem sobie kilku starszych kolegów z wieloletnim doświadczeniem w mediach, którzy mniej więcej podzielali mój pogląd n/t abonamentu i TVP.

Któregoś dnia Jan Rokita zdecydował się publicznie przyznać do opracowywanych przez nas pomysłów w temacie mediów. Przez przypadek stało się to w dniu w którym odbywał się w Krakowie „V kongres mediów publicznych”, oraz krótki czas po tym gdy Jan Dworak został mianowany na prezesa TVP. Rokita powiedział dwa zdania, ale rozpętała się z tego niezła afera, bo rząd Millera już był u schyłku i wszyscy wieszczyli rewolucję w wykonaniu PO-PiSu, a likwidacja abonamentu i prywatyzacja TVP zostały wzięte za zapowiedź nadchodzącej rewolucji.

Danuta Waniek ówczesna szefowa Krajowej Rady RiTV oszałała i zaczęła od hasła „media publiczne albo śmierć”. W TVP i Polskim Radiu ruszyła kampania „twój abonament, twoja telewizja”, oraz „twój abonament, twoje radio”. Głos dali wszyscy. Prezio Kwaśniewski nazwał pomysł prywatyzacji TVP nie tylko złym, ale wręcz podejrzanym. Tak, on by mógł coś wiedzieć na tenmat podejrzanych pomysłów prywatyzacyjnych. W związku z wywołaną aferą politycy PO unikali przyznawania się do naszego pomysłu.

Nie zarażony kontynuowałem z kolegami działalność pod szyldem „Przejrzyste Media”. Media lubią kłótnię, oraz lubią mówić o samych sobie. W rezultacie przez trzy lata na różnych antenach, oraz szpaltach dostaliśmy do głoszenia naszych poglądów przestrzeń wartą miliony złotych.

Jak prawdziwi patrioci 🙂 toczyliśmy nierówną walkę. Z jednej strony media państowe, z drugiej strony kilku facetów, którzy mieli tylko własną pomysłowość. W mediach państwowych dyskutowały głównie związane z nimi osoby. Typowym przykładem była audycja „Panorama” z 13 września 2004, która poinformowała o nowej koncepcji naprawy mediów państwowych. A podczas programu do głosu dopuszczono: Danutę Waniek (KRRiTV), Ryszarda Pacławskiego i Jana Dworaka (TVP), oraz Andrzeja Długosza (PR). Wszyscy byli przeciw propozycji naszej propozycji. Tyle obiektywność dziennikarska w mediach państwowych.

Jednak co jakiś czas zdarzały się nam drobne triumy. Na przykład tuż przed kampanią prezydencką zadzwonił do mnie jeden z doradców Tuska z pytaniem co mają mówić o abonamencie i prywatyzacji. Ku mojemu zdziwieniu następnego dnia Tusk opowiedział się za likwidacją abonamentu i prywatyzacją TVP. I cokolwiek, by o Tusku nie mówić to do dziś dzień głosi konieczność likwidacji abonamentu.

C.D.N.

0 comments… add one

Leave a Comment