Mniej przywilejów. Więcej konkurencji. Państwo bardziej sprawcze, bo władza bardziej rozliczalna. Wolność słowa dla każdego. Przywrócić jedność władzy wykonawczej! Wzmocnioną władzę wykonawczą poddać realnej kontroli władzy ustawodawczej!
Elity nomenklaturowo ubeckie nie posiadają kompetencji do funkcjonowania w dojrzałym kapitalizmie.Na dłużej mogą się utrzymać tylko w branżach o niskiej konkurencji (n.p. nieruchomości) oraz na pograniczu sektorów państwowego i prywatego. Pozostali albo zdążąsprzedać rozwinięte na ukradzionym majątku i wątpliwych koneksjach przedsiebiorstwa, albo zbankrutują lub zostaną zmarginalizowani.Ci oficerowie i towarzysze, którzy zmonetyzują na czas swoje przedsiebiorstwa i nie utracą tych pieniędzy na inwestycjach w przedsiębiorczość do której w warunkach rosnącej konkurencji nie są przystosowani, zapewnią swym dzieciom przynależność do wyższej klasy średniej.
Elity intelektualno-towarzyskie mogą wegetować w opanowanych przez siebie skansenach uczelni, mediów państwowych, przybytków kultury.Poczatkowo może to być wegetacja na wysokim dla Polaka poziomie materialnym.Ale wraz z rozwojem rynku i demokracji możliwości pasożytowania na współobywatelach ulega ograniczeniu. Na wysokiej stopie będą żyć i tworzyć tylko Ci, którzy współobywatelom zaoferują dobra i usługi, które cieszą się popytem.
Jedne i drugie elity będą starały się tworzyć przywileje i ograniczać konkurencję, by utrzymać swą pozycję. Miejmy jednak nadzieję, że im się to nie uda….