Polska liderem rozmontowania prywatnych emerytur

Tusk z Bonim na trwale obniżyli gromadzenie pieniędzy na przyszłe emerytury młodych, choć w Polsce żadnej recesji nie było. W innych krajach naszego regionu dotkniętych ciężką recesją tymczasowo obniżono środki odkładane na przyszłe emerytury młodych oraz zrównoważono budżety.
 

Cały nasz region w spadku po najlepszym z możliwych ustrojów popularnie zwanym komuną odziedziczył obietnice emerytalne większe niż możliwości płatnicze lokalnych podatników. By uniknąć bankructwa Węgry w 1998, Polska w 1999, Bułgaria (2000), Łotwa (2001), Estonia (2002), Litwa (2004), Słowacja (2005) i Rumunia (2008) wprowadziły prywatne systemy emerytalne w których odkładane są pieniędze na przyszłe emerytury obecnych młodych. Starszym Polakom pozostawiono hojne emerytury wypłacane z bieżących wpływów podatkowych państwa. Młodsi dostaną niższe emerytury z tego co odłożą w prywatnych funduszach emerytalnych.
 
Ale po kryzsie roku 2007 siedem państw Europy wschodniej ograniczyło sumy przekazywane do prywatnych systemów emerytalnych. Z czego pięć państw wprowadziło tylko tymczasowe ograniczenie w odkładaniu środków na emerytury obecnych młodych. A dwa państwa w tym Polska na trwałe zmniejszyły sumy odkładane na przyszłe emerytury.
 
Gromadzenie pieniędzy na emerytury zawczasu to rozwiązanie pożyteczne. Dotychczasowe państwowe systemy emerytalne były bankrutami. Emerytury w starych systemach wypłacane są z bieżących wpływów podatkowych. Wraz ze starzeniem się społeczeństw jest to nie do utrzymania. W Polsce jeszcze pokolenie temu na jednego emeryta lub rencistę przypadało ponad 16 osób w wieku produkcyjnym. Teraz jest to poniżej 3 osób w wieku produkcyjnym na jednego emeryta lub rencistę.

Ale koszty oszczędzania na przyszłe emerytury młodych są wysokie. Przez ostatnią dekadą był to coroczny wydatek w wysokości 1 do 2 procent PKB.  Twórcy reformy emerytalnej zakładali, że koszt ten zostanie pokryty z przychodów z prywatyzacji oraz ze zrównoważenia budżetu.

 
Niestety politycy okazali się nieodpowiedzialni. Przychody z prywatyzacji przejedzono. Nie było żadnego równoważenia budżetu. A odkładanie pieniędzy na przyszłe emerytury młodych sfinansowano zadłużaniem państwa. Dług państwowy wraz z odsetkami wynikający z odkładania pieniędzy na przyszłe emerytury młodych na koniec 2010 wyniósł ok 15% PKB. Natomiast aktywa odłożone w OFE wyniosły ok 16% PKB. Wzrost prywatnych oszczędności w OFE został zniwelowany przez wzrost publicznego zadłużenia!
 
Sytuacja jeszcze pogorszyła się po kryzysie nadmiernego zadłużenia państw zachodu z roku 2007. Budżety wielu państw  zostały dociśnięte większymi wydatkami oraz spadającymi wpływami podatkowymi. Ratując swoje budżety siedem państw naszego regionu naruszyło reformę emerytalną i przeznaczyło na bieżące wydatki część środków dotąd odkładanych na przyszłe emerytury młodych. Węgry i Polska na trwale obniżyły środki odkładane na przyszłe emerytury obecnych młodych. Inne państwa naszego regionu obniżkę uczyniły tymczasową:
 
 

Niedawne zmiany w składkach przelewanych na prywatne konta emerytalne

(tzw. II filar)

Węgry

Przekierowały wszystkie składki do I filara, oraz uczyniły II filar dobrowolnym. Stworzyła zachęty do przerzucenia oszczędności z II filara na zapisy w kontach I filara.

Polska

Zmniejszyła składkę z 7,3% do 2,3%. Planuje zwiększenie do 3,5% do 2017.

Łotwa

Tymczasowo zmniejszyła składkę z 10% do 2%.

Bułgaria

Na lata 2007 – 2014 zamroziła składkę na poziomie 5%. W 2017 planowane jest zwiększenie do 7%.

Estonia

Tymczasowo zawiesiła 4% składkę.

Litwa

Tymczasowo zmniejszyła składki z 5,5% do 2%.

Słowacja

Nie dotyczy.

Rumunia

Tymczasowo zamroziła składki przelewane na prywatne konta emerytalne w wysokości 2%.

Źródło: Międzynarodowy Fundusz Walutowy

 
Minister Boni publiczne kłamał, że skok na OFE to obniżenie zadłużenia. A tak naprawdę rąbnął młodym Polakom ponad 200 miliardów złotych czym zrobił przestrzeń do nicnierobienia. Nie ma reformy emerytur mundurowych. Nie ma reformy nadmiernie chojnych rent. Nie ma podniesienia wieku emerytalnego.  
 
 
0 comments… add one

Leave a Comment