Jacuś rozrabia

Od czasu Gierka konsumujemy więcej niż wytwarzamy, a dług naszego państwa narasta. Zamiast obciąć wydatki i podwyższyć podatki kolejni ministrowie finansów obiecują że coś z tym zrobią. Mali chłopcy (i jedna nieszczególnie rozgarnięta dziewczynka) i małe kłamstewka. Teraz Jacuś Rostowski tak jak Mareczek Belka w 2001  zamiast zmniejszyć deficyt obiecuje nam regułę wydatkową.

Reguła Belki nie zadziała. Reguła Rostowskiego też nie zadziała. Obiecywanie małych oszczędności teraz i dużych w przyszłości zawsze się kończy tym, że nie ma żadnych oszczędności, a dług narasta. Deficyt jak był tak będzie, zarówno w latach spowolnienia jak i szybkiego wzrostu gospodarki:
 

Źródło: Eurostat

Na razie jedyne co dobrze wychodzi politykom to fałszowaniu statystyk na temat długu ( o czym pisąłem tutaj i tutaj), oraz ich przedefinowanie. Jakoś tak dziwnie się składa, że każda zmiana definicji długu skutkuje jego zmnieszeniem, a każda zmiana definicji PKB skutkuje jeg zwiększeniem. W 2005 r. wyeliminowano z wielkości zadłużenia publicznego kwotę przewidywanych wypłat z tytułu poręczeń i gwarancji udzielonych przez Skarb Państwa. Teraz już głośno się mówi o tym by dodać do PKB całą szarą strefę, a nie tylko jej część.

Dlatego teraz Jacuś Rostowski może zmyślac i konfabulować mówiąc, że w tym roku „dług publiczny na pewno nie przekroczy 55% PKB”.   Jacuś po prostu sfałszuje statystyki. Rosnące zobowiązania publiczne poupycha w funduszach typu Krajowy Fundusz Drogowy, uda że zobowiązania emerytalne nie istnieją, każe ministrom trochę sprzętu wziąść w leasing zamiast kupić. I może od swojego greckiego kolegi nauczy się jak na państwowe koleje firmę, które w Grecji ma 100 milionów Euro przychodu corocznie brać corocznie 1 miliard Euro długu.

Jeśłi my się tym nie zajmiejmy to kiedyś kredytodawcy sami nas zmuszą do obcinania wydatków. Jacuś już dawno nie będzie ministerm, a może nawet będzie kwiatki wąchał od korzonków.  Jemu to zwisa. Bo to ja oraz moi róweśnicy będą musieli sprzątać po wygłupach Jacusia. Jeśli nic nie zmienimy powtórzymy los Grecji i Węgier. A na razie chulaj dusza bo dozorca i rodzice ścigają Greków i Węgrów, którzy jeszcze bardziej od nas narozrabiali….
 
p.s. Jeśli wygłupy Jacusia Ci się nie podobają to napisz mu o tym na jego maila:  jrostowski@aol.com
0 comments… add one

Leave a Comment