Wolność maszerowania, po raz kolejny…

Nic się nie nauczyli. Zakazywali i utrudniali organizowanie marszu niepodległości w 11 listopada. Marsz z 200-300 osób urósł do kilkudziesięciu tysięcy. Teraz HGW łamiąc obowiązujące prawo cofnęła zgodę na marsz przeciw imigracji. W tym samym czasie dała zgodę na marsz za imigracją. Władza może być stroną sporów ideowych. Ale łamiąc prawo by zająć w takim sporze stanowisko staje się tyranią.

Każdy zakaz wolności wypowiedzi, który nie jest oparty o dowód rzeczywistego i bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub majątku będzie uznaniowo interpretowany przez rządzącą większość. Kaczyński jako prezydent Warszawy zakazywał marszów gejów, bo niemoralne. Hanna Gronkiewicz na tym samym stanowisku cofa zgodę na zgromadzenie przeciw imigracji, bo…

…złamią prawo gdy się zgromadzą. Jeszcze się nie zgromadzili, a światła prezydent już wie, że uczestnicy zgromadzenia złamią prawo poprzez publiczne znieważanie czy nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych czy wyznaniowych.

…bo w okolicy będą inne zgromadzenia. Każdy ma wolność wypowiedzi, zadaniem władzy jest chronić tę wolność. To, że kilometry dalej – bo zgromadzenie za imigracją będzie pod pomnikiem Kopernika, a zgromadzenie przeciw miało być na placu Defilad pod Pałacem Kultury – będzie zgromadzenie to żadene uzasadnienie zakazu. Nawet gdyby zgromadzenie było bliżej, setki czy dziesiątki metrów to obowiązkiem władzy jest chronić wolność wypowiedzi każdej grupy obywateli. A nie stawać się stroną sporu i w sporze tym posługiwać się przymusem prawnym i policyjną pałką.

Rządzący platformersi mogli rozsądnie powiedzieć, że Polska potrzebuje imigrantów. Mogli powiedzieć, że forma wypowiedzi i treści wyrażane przez środowiska, które demonstrować będą przeciw imigracji im się nie podobają. Ale nie, musieli zachować się jak typowy polski inteligent co to zawsze wie lepiej, i jeśli tylko może to zakaże.

Narodowcy jak to Polacy, potrafią kombinować. Już zgłosili kilka innych zgromadzeń na sobotę, w tym na przykład za wolnością słowa. Władza wszystkich ich nie zakaże, ludzie i tak się zgromadzą. W atmosferze buntu i rozróby. I pewno o to PO chodziło… a może podpalą kolejny wóz transmisyjny i będzie mogła straszyć swoich wyborców obrazkami burd.

Jeśli mamy być narodem zorganizowanym na wolnościowych zasadach potrzebujemy się przyzwyczaić, że na ochronę zasługują zwłaszcza paskudne w formie i treści wypowiedzi. Tylko wtedy przyzwoici i rozsądni mogą być pewni, że ich wolność słowa również będzie respektowana. Łamanie prawa przez władzę nie jest zajmowaniem stanowiska w sporze jest zwyczajną tyranią.

0 comments… add one

Leave a Comment