Politycy pracują dla mnie. Mam prawo ich oceniać. Kiedy chcę.

Wolni ludzie mają przyrodzone prawo wolniej wypowiedzi. Złe prawo stanowione nie odbierze mi przyrodzonego prawa wolnej wypowiedz. Odebrać je może wyłącznie moja zgoda na złą ustawę. Na szczęście nie boję się tak zwanej ciszy wyborczy, a w istocie zakazu publicznej oceny polityków. Łamię ten zakaz od dekady. Dziadki leśne, policja i sędziowie nic mi za to nie zrobili. Niniejszym po raz kolejny sam na siebie donoszę…

Dwa tygodnie temu na tym blogu oraz moim Facebooku łamałem zakaz publicznej oceny polityków. Namawiałem do głosowania przeciw Bronkowi, namawiałem bo Bronek umożliwił rozbiory OFE.

Ponieważ powyborczym porankiem nie wpadła do mnie ani ABW, ani nie dostałem zaproszenia do złożenia zeznań w charakterze podejrzanego to tydzień temu w artykule w Dzienniku Gazeta Prawna przyznałem się do łamania durnego zakazu oraz napisałem dlaczego nie można ograniczyć mojego prawa do wolnej wypowiedzi w dniu wyborów i dzień wcześniej. W skrócie: chronić należy prawo do niezakłóconego oddania głosu. A w tym celu wystarczy zakazać nachalnej agitacji w samym lokalu wyborczym i 100 metrów od niego. Każda inna wypowiedź nie zakłóca możliwości oddania głosu, więc nie może być w demokratycznym państwie zakazana. Wolność wypowiedzi, a zwłaszcza wolność oceny władzy jest istotą demokracji.

Ale wracając od zasad do obowiązującego prawa: drogie służby namawianie do głosowania przeciw urzędującemu prezydentowi to chyba coś straszniejszego niż naśmiewanie się z niego na stronie Antykomora? Ja też domagam się wizyty ABW! Koniecznie z długą bronią! Żebym miał się czym chwalić w remizie. Cała nadzieja w tym, że wymiar niesprawiedliwości choć przewlekły i powolny w końcu jednak mnie dopadnie. Bo jeśli przyznaję się do wykroczenia, a może nawet występku w wysokonakładowej gazecie, jeżeli działam w warunkach recydywy od dekady to albo mnie dopadniecie, albo cisza wyborcza nie obowiązuje.

A teraz… Panie i Panowie! W związku tzw ciszą wyborczą, czyli zakazem publicznej oceny polityków informuję, że nie zagłosuję na Komorowskiego i was do tego namawiam. Dziś tj. 24 maja 2015 czyli w dzień wyborów ponieważ:

1. Komorowski podpisał ustawę o rozbiorze OFE. Sorry, nacjonalizacja i szczucie na prywaciarzy już było, wiemy jak się skończyło.

2. „Nie oddajmy Polski gówniarzom” A od kiedy ona jest waszą własnością? Rzecz wspólna… mówi wam to coś?

3. Komorowski kupił za nasze pieniądze ekspertyzy ws. OFE i odmówił ujawnienia nam tych ekspertyz.

4. Drodzy wolnościowi wyborcy – jeśli chcecie by wasza partia traktowała was poważnie to powinniście co jakiś czas głosować na socjalistów, w innym razie to wasza partia będzie robić socjalizm…

5. PO traktuje nas jak głupich tubylców kupując drogie i widoczne pozory modernizacji typu Stadion Narodowy. Gdy można za te same pieniądze podnieść jakość życia budując naprawdę potrzebne mosty, stacje metra i ścieżki rowerowe.

6. Olał zaproszenie Kukiza na debatę w sprawie JOW, ale poszedł pajacować do Wojewódzkiego.

7. Obiecywaliście zlikwidować abonament i sprywatyzować TVP. Zamiast spełnić obietnice cenzurujecie programy w TVP z Kukizem. Nie oglądam Pospieszalskiego. Ale zakazanie emisji jego programu przez TVP, bo miał w nim być Kukiz i taśma z kolacji Wojtunika z Bieńkowską to standardy samie wiecie jakie …

8. Sikorski: „Dwa razy obiecać, to jak raz dotrzymać.”
Rostowski „Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą”
Sikorski i Rostowski wspólnie: „hi hi hi he he he he”.
… podczas kolacji finansowanej z moich pieniędzy.

9. Aresztowanie twórcy strony Antykomor przez ABW(!), która wparowała mu na chatę z bronią długą. I proszę nie ściemniać, że Bronek wcale nie chciał i to nadgorliwi urzędnicy. On jest w polityce od kilku dekad i jakby chciał to niepotrzebne ograniczenia wolności słowa już dawno mógł usunąć.

10. Za VAT podniesiony do 23% tylko na chwilę, a która to chwila trwa, trwa i trwa… trwa… trwa….

11. Nie zareagował na schowanie nieważnych głosów z wyborów samorządowych przed jakąkolwiek kontrolą. Nawet establishmentowa fundacja Batorego chciała je skontrolować. Komorowski wyzywał tych którzy domagali się kontroli od szaleńców i podpalaczy. Skoro jestem gówniarzem, mogę być podpalaczem z odmętów szaleństwa. Ale wyzywając nas, wy co zioniecie miłością sami sobie grabicie…

12. „Prezydent naszej wolności” ograniczył wolność zgromadzeń.

13. Straszycie mnie kaczystowskim zamordyzmem a sami potroiliście(!) podsłuchy…

14. PO wypchnęła młodych z rynku pracy. Bezrobocie młodych i starszych wraz z wahaniami koniunktury spada i rośnie, ale młodym było mniej więcej tak samo trudno na naszym rynku pracy w porównaniu do starych. Było… do czasu objęcia władzy przez PO. Po dojściu PO do władzy bezrobocie młodych rosło o wiele szybciej niż starszych.

15. Bo odsłania pomnik wolności słowa — a nie przeszkadza mu, że pieniądze podatników dotują prorządowe media i wypaczają obieg myśli oraz informacji.

16. Coraz większy dług… bo po was choćby potop.

17. Obcinanie wydatków jest według PO „zabieraniem ludziom”. To czym jest podwyższanie podatków?

18. Czy za demokracji i rynku naprawdę potrzebujemy trzy razy więcej urzędników niż pod koniec PRL? A co z tym ma wspólnego PO? Na przykład to, że przez dwa lata pod rząd obiecywali obciąć zatrudnienie w urzędach o 10%…a co zrobili ?

19. Zakazali marszów za depenalizacją marihuany. Strasząc więzieniem za miękkie narkotyki wykreowali popyt na legalne dopalacze. Wielu woli łyknąć legalną tabletkę, niż kiblować w pudle za skręta. Gdy rozkręcili rynek dopalczy w 2 dni uchwalili ustawę(!!!) zamykającą sklepy z dopalaczami. Zamknięcie sklepów uzasadniali epidemią zatruć… dane o zatruciach dopalaczami zaczeli zbierać dopiero po wydaniu zakazu zamknięcia sklepów. Tyle szacunek PO do procedury, prawdy i rozsądku.

20. Gadali o prywatyzacji. A zajęli się obsadzaniem stołków w państwowych spółkach. A gdy stołków zabrakło powołali chuj, dupa i kamieni kupa… zwane oficjalnie Polskie Inwestycje Rozwoje. Kolejne posady i możliwość rozdawania publicznych pieniędzy kolegom. Powołali firmę od budowy elektrowni atomowych, gdzie koledzy premiera dostali pensje po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie… bo za sześć tysi to jak uświadomiła nas pani wicepremier tylko złodzieje pracują.

21. Elżbieta Bieńkowska: „Prawda jest taka, że właściciel czyli ministerstwo gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni wiesz pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło.” Z gospodarką będzie tak samo… a na razie dopłacamy do górnictwa.

Mógłbym dalej mnożyć, ale coś mi się wydaje, że dla większość czytelników dobrnięcie do tego punktu, było wystarczająco bolesne. Tak czy inaczej, nie głosu na Komorowskiego. Namawiaj do tego innych. A jak wolisz to namawiaj do głosowania za Komorowskim, bo mamy przyrodzone prawo wolnej wypowiedzi….

0 comments… add one

Leave a Comment