Rozbiory OFE już nas kosztują.

Jak było do przewidzenie obligacje polskiego rządu stały się bardziej ryzykowne, a giełda zaczyna obumierać. Pełne konsekwencje rozbiorów OFE objawią się przy następnym spowolnieniu wzrostu, gdy skoczy deficyt, a dług publiczny znowu zbliży się do progów ostrożnościowych. Wróci wtedy pokusa trzeciego rozbioru OFE. Ale nawet jeśli pokusa się zmaterializuje i kolejny rząd zagrabi resztę naszej kasy w OFE to będzie za mało za późno. Zwłaszcza jeśli nasze spowolnienie zbiegnie się z ograniczeniem podaży pieniądza przez amerykański FED oraz spowolnieniem koniunktury w Niemczech.

Rządzący pierwszym rozbiorem OFE zmniejszyli kasę dostępną OFE. A drugim jeszcze bardziej zmniejszyli dostępną im kasę oraz znacjonalizowali obligacje trzymane przez OFE. Skutek jest taki, że udział inwestorów zagranicznych wśród właścicieli OFE wzrósł. Gdy PO obejmowała władzę zagranica posiadała poniżej 20% obligacji naszego rządu, obecnie inwestorzy zagraniczni posiadają ponad 40% (czerwona linia na poniższym wykresie):

Źródło: ministerstwo finansów

OFE były czynnikiem stabilizującym notowania obligacji. Po rozbiorach OFE skoczyła zmienność cen obligacji naszego rządu. Poniżej widzisz zmienność rentowności obligacji długoterminowych liczoną co miesiąc jako wariancję dla kolejnych 12 miesięcznych okresów:

Źródło: Eurostat, obliczenia własne

Rozbiór OFE zwiększyły zmienność notowań obligacji – czyli zwiększyły ich ryzyko. Przy podaży pieniądza zwiększonej przez banki centralne metropolii, by ratować ich gospodarki większa ryzykowność naszych obligacji jeszcze nas nie boli. Ale te skoki rentowności obligacji są przedsmakiem tego co nas czeka, gdy zagranica przestanie kupować nasze obligacje.

Nasza giełda jeszcze jako tako przędzie. Ale jest to złudzenie. Światowe rynki, a to one decydują co się dzieje u nas na giełdzie i w związku z likwidację OFE będą decydować w coraz większym stopniu, póki co są łaskawe. Tani pieniądz pompowany przez FED i ECB oraz inne pomniejsze banki centralne szuka okazji zarobku. Ale giełda w Warszawie pozbawiona dopływu świeżych pieniędzy z OFE wytraca dynamikę. Mogliśmy budować polski ośrodek pośrednictwa finansowego, który dawał by nam korzyści gospodarcze, społeczne i polityczne. PO pomysł ten ukatrupiła. Dzięki wam rozsądni i optymistyczni! Na waszym tle radykalni podpalacze z odmętów szaleństwa wyglądają coraz atrakcyjnej.

Póki co giełda rośnie wolniej w porównaniu do giełd metropolii gospodarczych. Tu widzisz indeks WIG dla naszej giełdy i indeks FTSE 100 dla giełdy londyńskiej, oba od roku 2000:

Źródło: GPW i Yahoo Finance

Tu widzisz dynamikę tych indeksów (tj. styczeń 2000=1):

Źródło: GPW i Yahoo Finance

A ty widzisz różnicę w tych dynamikach:

Źródło: GPW i Yahoo Finance

Do 2007 GPW odjeżdżała giełdom metropolii. W 2007 cwany pieniądz zauważył kryzys, który w mediach pojawił się w 2008 i zaczął ucieczkę z Polski. Na przełomie 2008 i 2009 zanim uśmierzono objawy kryzysu GPW traciła w stosunku do londyńskiego City i innych metropolii finansowych. Zalanie rynków tanim pieniądzem rozpoczęło gonitwę taniego pieniądza po świecie w poszukiwaniu zwrotu. Ale rozbiory OFE dynamikę GPW zastopowały. Pierwszy rozbiór był większym zaskoczeniem, uderzył w giełdę po rozbiorze. Drugi, będący przedmiotem ponad rocznej debaty został odzwierciedlony w dynamice już przed rozbiorem.
Co teraz? Rok temu z okładką dałem prognozę co rozbiory OFE dla nas oznaczają. Poniżej tabela, gdzie w lewej kolumnie masz streszczenie prognozy. Po prawej mój dzisiejszy komentarz do ówczesnej prognozy:

Obawiam się, że reszta prognozy też się sprawdzi.
1 comment… add one
  • mich Apr 2, 2015, 8:06 pm

    A co to jest metropolia, gdyż pojęcie to jest dla mnie nieco abstrakcyjne? Kiedyś angielskie kolonie w ameryce mogły tak określać wyspy brytyjskie , ale minęło trochę czasu ( może nieco więcej niż trochę ) i okazało się że to właśnie prowincja i zadupie stało się metropolią. Przechodząc do meritum to moim zdaniem, uwzględniwszy utratę takiego klienta jak OFE, z GPW nie jest wcale źle. Szczerze mówiąc uznałbym za cud, gdyby pomimo likwidacji OFE dynamika naszej giełdy była taka jak wcześniej. Poza tym dajemy całkiem sensowne stopy procentowe w stosunku do “metropolii” , która całkiem blisko jest już od pobierania opłat za “przechowanie kapitału”, przy czym już nie odbiegamy od “metropolii” aż tak mocno jakością.

Leave a Comment