Koleżeńska kontrola wyborów

Od PKW w dół wybory organizują sędziowie. A jeśli to sędziowie organizują wybory, jeśli sędziowie zasiadają w komisjach wyborczych to jak potem sędziowie maja oceniać jakość pracy sędziów w roli władzy wykonawczej organizującej wybory? Dziwotwór jakim jest Państwowa Komisja Wyborcza – władza wykonawcza obsadzona sędziami to tylko wierzchołek umoczenia sędziów w organizowanie i prowadzenie wyborów. Rozmycie granic pomiędzy władzą sędziowską a pozostałymi władzami zmniejsza lub wręcz likwiduje wiarygodność sędziów w kontroli przeprowadzenia wyborów. Ze sprawą przeciw sposobowi zorganizowania i przeprowadzenia wyborów idziesz do kolegów tych którzy wybory organizowali.


Obsadzenie PKW sędziami od czasu uznania ich za „dziadków leśnych” jest powszechnie znane. Choć jak ktoś chce doczytać coś na ten temat to opisałem to w poprzednim wpisie o organizacji wyborów. Ale PKW to tylko wierchuszka sędziowskiej ekipy organizujące wybory.


Z mocy Kodeksu Wyborczego komisarzem wyborczym musi być sędzia. Jeszcze większym zacieraniem granic pomiędzy władzą sądowniczą a wykonawczą jest to, że o powołaniu sędziego na komisarza wnioskuje minister:

Idąc w dół piramidy organizatorów wyborów to okazuje się, że Okręgowa Komisja Wyborcza też składa się z sędziów i też zgłasza ich minister:

Ale to nie koniec. Rejonowa komisja wyborcza też jest obsadzana sędziami:

Dopiero w terytorialnych komisjach wyborczych władza częściowo odpuściła zacieranie granic pomiędzy władzą wykonawczą a władzą sądowniczą. Dopuściła do komisji zwykłych obywateli nie będących sędziami, choć nadal w komisji wojewódzkiej, powiatowej i miejskiej w mieście na prawach powiatów przewodniczącym komisji musi być sędzia:

Od PKW w dół komisje wyborcze obsadzone są sędziami. PKW składająca się z najwyższych sędziów w Polsce organizuje wybory. A kto ma obiektywnie osądzać przebieg wyborów, gdy obywatele zaczną protestować? Sędziowie. Koledzy po fachu tych, którzy wybory organizują. Takie umoczenie władzy sądowej w organizację wyborów poddaje w wątpliwość rzetelną ocenę spraw sądowych dotyczących przeprowadzenia wyborów.

Sędziowie w Polsce nie mają zwyczaju wyłamywać się przeciw swojemu środowisku, a zwłaszcza przeciw najwyższym sędziom w tym państwie. Awans z sądu niższej instancji do sądu wyższej instancji zależy od dobrego postrzegania przez środowisko, zwłaszcza przez tych wyżej ulokowanych w hierarchii tego środowiska. I nie jest ważne, że do organizowania wyborów czasem wyznaczani są sędziowie w stanie spoczynku. To cały czas sędziowie. Nie tylko na mocy środowiskowego zwyczaju ale i prawa.


Po to wymyślono podział władzy, by jedna władza dybała na drugą — a obywatelom łatwiej było kontrolować podzielone władze. Łączenie władz w dziwotwory typu PKW i udział sędziów w komisjach kastruje możliwość kontroli władzy przez obywateli.

0 comments… add one

Leave a Comment