Kumoterstwo

Jeśli syn premiera jest takim specjalistą od transportu za jakiego uważa, go salon to dlaczego nie potrafi znaleźć pracy za granicą jak milion jego współobywateli? Chyba ma ku temu kompetencje? Niesprawiedliwie postawione pytanie? No cóż, jak Polska długa i szeroka państwowe posady rozdawane są po znajomości – od sprzątaczki i palacza kotłowni do dyrektorki i prezesa. Ale ludzie establishmentu usiłują nie widzieć i zaprzeczyć. Konstruują logicznie poprawne wypowiedzi, których logika poprawna jest w skali mikro. Słyszymy więc, że syn premiera musi gdzieś pracować lub, że syn premiera nie dostał żadnej posady lecz po prostu zwykłą pracę za średnią krajową, lub jeszcze, że w takim razie niech władzę obejmują tylko kawalerowie i stare panny bez rodziny.

Wielu młodym i kompetentnym brakuje koneksji by postawić nogę na pierwszym szczeblu kariery. Skazani są na podrzędne zarobkowo i prestiżowo prace. Dlatego opowieści o tym, że syn ministra Kalemby od dziesięciu lat pracuje na państwowej posadzie zaczynając od najniższego szczebla i dochodząc do średniego pracownika biurowego budzą zrozumiały opór i zdziwienie. Znamy wielu takich „Kalembów”, którzy tę pierwszą posadę gońca biurowego również dostali po znajomości.

Przerzucanie się tymi indywidualnymi przypadkami jest cenne. Pokazuje nam jak ludzie establishmentu, którzy wdrapali się na drzewo hierarchii społecznej wciągają za sobą drabinę i ciskają bananami w tych, którzy ich gonią. Dziś ludzie establishmentu są zadowoleni. Ich ściema lokalnie logiczna ale życiowo nieprawdziwa przyjmuje się w mediach głównego nurtu. Lecz jest to przekaz tak sprzeczny z powszechnym odczuciem, że osłabia ich wiarygodność. Na przyszłość pozwoli to osłabić kumoterską wspólnotę.

Kumoterstwo jest w nas. Jest problemem wyznawanych wartości i kultury postępowania Polaków. Nie zniknie tak po prostu pod presją nawet najbardziej srogiej ustawy. Ale możemy je osłabić większą jawnością.

W tym celu należy m.in. upublicznić personalia wszystkich członków partii politycznych. Struktury partyjne teoretycznie nie są tajemnicą. Ale spróbuj powiedzieć mi kim są członkowie PO Warszawa śródmieście lub PiS Warszawa Mokotów. Czas start, masz internet i pięć minut. No właśnie… W praktyce ustalenie kto i kiedy został członkiem partii, awansował lub został zdegradowany w strukturach partyjnych jest trudne lub niemożliwe. Partie na swoich stronach internetowych udostępniają co najwyżej informacje o członkach w danym momencie sprawujących kierownicze funkcje w strukturach partyjnych.

A przecież jeśli ktoś przystaje do grupy, której celem jest zdobywanie i trzymanie władzy nad obywatelami to jego obowiązkiem jest nas o tym poinformować. Każde przyjęcie do partii politycznej lub jej opuszczenie, każdy awans lub zmiana w partyjnej funkcji winny być natychmiast ujawniane obywatelom.  Postulat jawności członkostwa w partiach jest praktyczną realizacja zapisu konstytucji RP, która w artykule 13 stanowi: „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji (…) których program lub działalność (…) przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.”

Realny dostęp do informacji o członkach partii ułatwi mediom oraz obywatelom sprawowanie nadzoru nad rozdawaniem pracy za partyjną i rodzinną znajomością. By zwiększyć siłę kontroli społecznej wraz z informacją o członku partii należy ujawniać informacje o zatrudnieniu bliskiej rodziny członka partii w sektorze publicznym lub podmiotach gospodarczych będących pod wpływem władzy oraz zamówieniach publicznych uzyskanych przez te osoby.  Proszę bardzo można być członkiem partii. Ale jeśli żona lub mąż pracują w szkole będącej pod nadzorem kolegów partyjnych to my mamy prawo o tym wiedzieć.

0 comments… add one

Leave a Comment