Wolność maszerowania dla wszystkich – 3

Gronkiewicz z Komorowskim do wymiany a nie ustawa

Ustawa o zgromadzeniach z 1990 roku jest bardzo dobrą ustawą i nie wymagach żadnych zmian. Zmiany wymagają natomiast rządzący, którzy nie potrafią stosować prawa bo boją się wziąść polityczną odpowiedzialność za swoje decyzje. Psują prawo bo nie potrafią stosować prawa. Propozycje Gronkiewicz i Komorowskiego to klasyką psucia prawa – zmiany ustawowe ogłosili jeszcze w dniu marszu podczas którego doszło do awantur.
 

Ustawa o zgromadzeniach napisana została krótko i rozsądnie jest tam wszystko co potrzebne do regulowania zgromadzeń, wieców i marszów i nic więcej. I w tym ból polityków, bo nie ma tam żadnych urzędniczo-prawniczych wykrętów, wygibasów i komplikacji za którymi lubią się chować przed odpowiedzialnością miłościwie nam panujący. Hanna Gronkiewicz Waltz kłamała, że złe prawo zmusiło ją do rejestracji w tym samym miejscu 20 różnych zgromadzeń.

W ustawie wyraźnie stoi, że gmina nie pozwala na demonstrację, gdy może „zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach”:

Art. 2. Wolność zgromadzania się podlega ograniczeniom przewidzianym jedynie przez ustawy, niezbędnym do ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego oraz ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo praw i wolności innych osób, a także ochrony Pomników Zagłady w rozumieniu ustawy z dnia 7 maja 1999 r. o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady

Art. 8. Organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego, jeżeli:
1) jego cel lub odbycie sprzeciwiają się niniejszej ustawie lub naruszają przepisy ustaw karnych,
2) odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach.

Jak dużo wyobraźni trzeba by zrozumieć, że rejestrowanie 20(!) zgromadzeń z wrogich sobie grup w tym samym miejscu i czasie doprowadzi do eskalacji emocji a może i przemocy?

Problem w tym, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz bała się powiedzieć lewicowym organizacjom: nie macie żadnego prawo do blokowania cudzych demonstracji. Pozwolę wam zarejestrować wasze demonstracje, ale na drugim końcu Warszawy. Jeśli się wam to nie podoba to idźcie do sądu.

A teraz PO chroni Gronkiewicz-Waltz przed zarzutami o niekompetencję ogłaszając konieczność zmiany ustawy. Już w dzień zamieszek Gronkiewicz-Waltz wysłała do Komorowskiego propozycje zmiany ustawy oraz zapowiedziała, że z polecenia prezydenta Komorowskiego urzędnicy będą pracowali nad projektem cały weekend. Szkoda, że w takim tempie nie potrafią pracować nad rosnącym długiem publicznym lub wyciekaniem naszych pieniędzy na przywileje emerytalne dla różnych grup.

A tych wszystkich, którzy mówią że zakaz maskowania twarzy na demonstracji jest pożyteczny pytam, a czy demonstrant pro-life lub pro-choice gdy ma za pracodawcę ateistę lub katolika ma obowiązek demonstrować przeciw/za skrobankom z odsłonietą twarzą? A gdy mieszkańcy jakiejś dzielnicy będą chcieli zaprotestować przeciw przemocy lokalnych bandziorów i niekompetencji wymiaru sprawiedliwości też mają chodzi z otwartą twarzą? Tak owszem byłoby dobrze, gdyby zawsze można było demonstrować z otwartą twarzą. Ale nie każdy zamaskowany cżłowiek to bandyta. Rolą policji jest łapać osoby łamiące prawo, a nie osoby zamaskowane.

 
 
0 comments… add one

Leave a Comment