Wolność słowa 6

Dziewięć absurdów kodeksu karnego

Do ochrony dobrego imienia służyć winien kodeks cywilny na mocy, którego wolni i równi obywatele rostrzygają swoje spory – a nie kodeks karny który aparat przemocy państwa stawia po jednej stronie sporu, oraz daje nadgorliwym prokuratorom i politycznym policjantom pretekst do szykanowania obywateli.  By osiągnąć ten cywilizowany standard mamy sporo roboty. Nasz kodeks karny zawiera aż dziewięć artykułów godzących w wolność słowa i wymagających usunięcia.

W cywilizowanych państwach wolność słowa jest jedną z najważniejszych wartości. Bowiem bez wolności słowa wcześniej czy pózniej nie ma innych wolności. Jak pokazują ostatnie wydarzenia tylko złagodzenie Kodeksu Karnego może ochronić nas przed porannymi wizytami policji politycznych. A jest co łagodzić. Wykreślić trzeba aż dziewięć artykułów kodeksu karnego:

Art 133 (zniewaga Narodu lub Rzeczypsopolitej) – Naród Polski jest tak wielki, że głupoty wypowiadane na jego temat mu nie zaszkodzą. Zresztą Polacy, na co dzień mówią o współobywatelach per lenie, brudasy i złodzieje. Rzeczpospolita jeszcze się od tego zmasowanego samoznieważania nie zawaliła. I nie zawali. 

Art 135 (zniewaga prezydenta) – Europejski Trybunał Sprawiedliwości regularnie stwierdza w swych wyrokach, że przyznawanie urzędującym politykom podwyższonej ochrony przed znieważeniem z tytułu zajmowanych przez nich funkcji jest sprzeczne ze współczesnym pojmowaniem demokracji. Prawo europejski stoi nad polskim. Tu mógłby skończyć. Ale jeśli nie chcemy by za nasze pieniądze policje polityczne typu ABW urzprzykrzały nam życie i zmuszały by sprawiedliwość w Polsce walczyć poza Polską to powinnismy doprowadzić do skreślenia tego artykułu.

Art 136 par 4 (zniewaga przedstawiciela obcego panstwa) – Jak wyżej ETS uznaje, że sprawującym funkcje polityczne nie przysługuje podwyższona ochrona przed znieważeniem.

Art 137 (zniewaga godla, flag, choragwi lub inneg znaku panstwowego) – Dlaczego w proteście nie mogę spalić flagi albo obsrać orła? Czy Polska się zawali od spalonej flagi? Ponadto zakaz ten jest sprzeczny z aktem wyższej rangi. W Europejskiej Konwencji Praw Człowieka której jesteśmy stroną wyraźnie stoi, iż  ograniczenia wolności słowa muszą być „konieczne w demokratycznym społeczeństwie”. W wielu demokracjach flagę narodową można palić, wieć taki zakaz nie jest konieczny „w demokratycznym społeczeństwie”.

Art 196 (zniewaga uczuc religijnych) –  W demokracji nie można uniemożliwiać dyskusji tylko dlatego, że może to obrazić czyjeś uczucia.  Prawo do nieskrępowanej dyskusji o faktach i ich interpretacji jest ważniejsze od prawa do dobrego samopoczucia.

Art 212 (pomówienie) i Artykuł 216  (zniewaga)  – Nie wolno więzieniem karać za złe korzystanie z wolności słowa. A państwo nie może stawać po stronie jednych obywateli przeciw innym w sporze o słowa. Czujesz się pomówiony lub znieważony? To pozwij drugiego człowieka, a nie nasyłaj na niego prokuratora.

Art 226 (zniewaga lub ponizenie konstytucyjnego organu) –  Po raz kolejny: sprawującym funkcje polityczne nie przysługuje podwyższona ochrona przed znieważeniem! Bez względu na to czy Polak mieszka w pałacu prezydenckim, czy najskromniejszej lepiance zasługuje na taką samą ochronę.

Art 256 (propagowanie faszymu lub komunizmu) –  Z głupotą walczyć należy za pomocą dyskusji. Cenzura może na chwilę wypchnąć paskudne poglądy z uwagi publicznej. Ale poglądy te nadal zostają w ludzkich głowach. Co gorsza dzięki represjom zyskają status poglądów prześladowanych. A to tylko zwiększa ich atrakcyjność. Jedynym prawdziwym i skutecznym lekarstwem na paskudne poglądy jest głoszenie prawdy. Głoszenie w sposób mądry, dowcipny, dostosowany do odbiorcy. Tylko nieustająca debata uodparnia społeczeństwo na kłamstwa. Tylko głowy zahartowane w ocenie faktów i opinii są w stanie odrzucić paskudztwa moralne i intelektualne.

Inne wpisy o wolności słowa:

Prezydent bez podwyższonej ochrony  – 19 luty 2007 – Nasz kodeks karny to relikt, który nie przystaje do współczesnej Polski.  Na XIX wieczną modłę daje prezydentowi Polski nieuzasadnioną ochronę przed krytyką

Milcz gówniarzu – 29 grudnia 2006 – czy uczeń ma prawo krytykować system oświaty bez obawy o represje ze strony nauczycieli. Czy też uznajemy zasadę: gówniarze mordy w kubeł i ani mru mru dopóki nie opuścicie szkoły.

Łamię ciszę wyborczą – 25 listopada 2006  – Mam prawo do wolnej wypowiedzi, więc uporczywię łamię głupawy przepis o ciszy wyborczej.  Nie ma w demokracji żadnej konieczności by na dzień przed wyborami pozbawiać mnie prawa do wolnej wypowiedzi. Jak się komuś moje zachowanie nie podoba to proszę postawić mnie przed sądem.

Jesteśmy Polakami, gwałćmy ciszę wyborczą – 11 listopada 2006 – Cisza wyborcza jest bezprawiem, które należy gwałcić przy każdej okazji.  Moje prawo do wolnej wypowiedzi można zawiesić tylko, gdy jest to niezbędne dla dobrobytu demokratycznego społeczeństwa.

Magdalena Młoda-Zamordystka – 30 września 2006 – Zamordyzm, etatyzm i obskurantyzm wyłazi z moich współobywateli.  A co najprzykrzejsze wyłazi z młodych Polaków.

0 comments… add one

Leave a Comment