Kryzys to dopiero będzie – 9

Grek i Polak dwa bratanki.

UE ogłosiła, że uratowała Grecję. A u nas Donald ogłosił, że jesteśmy zieloną wyspą i nie trzeba reform. Jednak komunikaty Donalda i UE to tylko gadanie polityków. By wiedzieć jak jest naprawdę patrzę w dane statystyczne. A w Grecji wbrew propagandzie UE jest nieciekawie. Grecy nadal wyciągaja pieniądze z greckich banków:

Źródło: Bank Centralny Grecji

Greckie banki pozbawione greckich depozytów mają narastającą dziurę finansową:

Źródło: Bank Centralny Grecji

Co prawda pogłębianie się dziury finansowej greckie banki w maju zahamowały. Ale zrobiły to tnąc kredyt do gospodarki szybciej niż spadają im depozyty. Ooops. To nie wróży dobrze wzrostowi gospodarczemu z którego mają być spłacane greckie długi.
 
Na razie dziura finansowa w greckich bankach jest w coraz większym stopniu zasypywana pieniędzmi Banku Centralnego Grecji oraz zagranicznych instytucji finansowych:

Źródło: Bank Centralny Grecji

Teraz w Grecji scigają się dwa trendy. Po pierwsz spada PKB, spada zatrudnienie, spadają wpływy podatkowe, spada konsumpcja. A po drugie obcinane są wydatki, planowane są prywatyzacje, oraz uwolnienie gospodarki od nadmiernych ograniczeń administracyjnych.
 
Odpowiedź czy się uda rozkręcić wzrost zanim zabraknie pieniędzy z zagranicy na spłatę uprzednio zaciągniętych długów leży w polityce. Jeśli Grecy zgodzą się na konieczne obniżenie stopy życia, oraz przeprowadzą reformy systemowe uwalniające gospodarkę od nadmiernej ingerencji państwa to w rok do dwóch lat wróci u nich wzrost gospodarczy i może wtedy będzie stać ich na spłatę zadłużenia.
 
Ale na razie nie jestem optymistą. My na początku lat 90ych, gdy Balcerowicz naprawiał gospodarkę mieliśmy łatwiej, bo Solidarność dała polityczny parasol rządowi Mazowickiego, a Amerykanie ułatwili nam wynegocjowanie obniżki zadłużenia i reformy się nam udały. W Grecji związki zawodowe szykują kolejne protesty i nie ma nadziei związanych z odejściem od PRLu.
 
Podobnie zdają się myśleć rynki finansowe. Nie kupują komunikatu o uratowaniu Grecji przez UE  i domagają się coraz wyższego oprocentowania, by pożyczać Grekom:

Źródło danych: Eurostat

Po raz kolejny powtarzam więc: niewypłacalność Grecji to tylko kwestia czasu. A upadłość Grecji negatywnie wpłynie na naszą gospodarkę. Od donaldowego rządu nie oczekuję odpowiedzialności i działań dostosowawczych przed kryzysem. Pozostaje więc samemu zadbać o to by prywatne oszczędności, były większe niż są teraz…

 

Inne wpisy w cyklu "Kryzys to dopiero będzie":

Stymulowanie popytu, kontra uniknięcie niewypłacalnościStymulować, czy oszczędzać? Oszczędza, zwłaszcza, gdy jużjesteśmy zadłużeni.

Grecka lekcja dla PolskiBrak samoograniczenia konsumpcji w latach 70ych, pogłębienie nierozsądnej polityki gospodarczej na początku lat 80ych, oraz kryzys w 2010 świadczą o tym, że długo można żyć ponad stan za pieniądze innych. Ale powrót do rzeczywistości choć może zająć długo, bo w wypadku Grecji jakieś 40 lat jest nieunikniony. A  gdy już nadejdzie jest bardzo bolesny.

Grecja i tak zbankrutuje  – Zwiększenie pomocy dla Grecji z 45 miliardów do 100 miliardów Euro nie uratuje Greków. 

Grecja ogłosi niewypłacalność w 2011 lub 2012. –  – W tym roku Grecy będą udawać, że obcinają wydatki, podwyższają podatki i likwidują przywileje różnych grup zawodowych i branżowych. A Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy będą udawać, że pomagają Grekom.

Banki polskie gotowe na kryzys na 3+  –  Banki odnotowują największy od pięciu lat poziom należności zagrożonych, które to należności w okresie od 2008 podwoiły się. Kolejne uderzenie w naszą gospodarkę przez wydarzenie zagraniczne będzie dla banków niebezpieczne.

Kryzysy finansowe chodzą stadami.  – – Grecja jest tylko ostrzeżeniem przed czasami, które nadchodzą. W przeszłości recesja spowodowana masowymi bankructwami instytutcji finansowych doprowadzała zazwyczaj w przeciętnie trzy  lata do ponad przeciętnej ilości bankructw państw.

Nie wiem co będzie w Polsce

Kryzys to dopiero będzie

 

Wpisy w cyklu "Lekcje z Krysysiku":

Cisza przed burzą… W naszej gospodarce jest trochę skromniej niż w latach uprzednich, ale obyło się bez wielkiego załamania. Jeśli uda się sztuczne pompowanie konsumpcji na zachodzie to mamy z 2-4 lata ciszy na uporządkowanie naszej gospodarki, oraz prywatnych finansów. 

Obciąć wydatki, podnieść podatki  i spłacać zadłużenie

Po pierwsze prewencja  – 4 czerwca 2009 – Skutki recesji należy łagodzić zanim się ona zacznie. Przede wszystkim gromadząc oszczędności publiczne, które można w recesji wydać, by zastąpić spadek wydatków prywatnych.

Trzymał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma

Po opanowaniu kryzysiku będzie delewarowanie

Polska zeszła ze ścieżki szybkiego rozwoju gospodarczego

 

Wpisy w serii "Dekada Niepewności":

Polska – złote ćwierćwiecze?  – Jeśli nie spieprzymy naszej szansy to przed Polską ekonomiczne ćwierćwiecze, które będzie najlepsze od kiluset lat. Mamy niezłą pozycję startową by być najbardziej dynamiczną gospodarką Europy.  Jak na warunki europejskie nasza gospodarka jest co prawda średnio mocno przeregulowana, ale za to średnio lekko zadłużona.

USA – likwidacja zadłużenia poprzez niewypłacalność i inflację.  –

Fiskalne możliwości i inflacyjne konsekwencje „Walczenie” z kryzysikiem za pomocą wydawania pieniędzy, których się nie posiada jest najlepszym sposobem na wywołanie kryzysu niewypłacalności państw oraz powrotu wysokiej inflacji znanej z przełomu lat 70-ych i 80-y

Co zrobią Chińczycy z dolarem?

Kryzys jako międzynarodowa przepychanka polityczna  – Każdy kryzys nadmiernego zadłużenia rozwiązuje się dzieląc stratę z niespłaconych długów pomiędzy kredytodawców i kredytobiorców. Jednak nie ma tu prostej matematyki. Siła jednych i drugich wzajemnie na siebie oddziaływuje, by ustalić ile długów się umorzy, ile spłaci i kiedy.

Po kryzysiku dekada niepewności –  12 marca 2009 – Kryzys to dopiero będzie. Czytaj by się dowiedzieć dlaczego.


Inne wpisy w tym temacie:

Kto jest winieni recesji  —

0 comments… add one

Leave a Comment