Kilka pytań do Donalda i kolegów

Jeśli PO jest taka prorozwojowa, reformatorska i liberalana to ja mam kilka pytań:

1. Obcinanie wydatków jest według Donalda „zabieraniem ludziom”, to czym jest podwyższanie podatków?

2. Po co w roku 2009 rządzący zatrudnili pond 40 tys nowych urzędników? Czy za demorkacji i rynku naprawdę potrzebujemy 2,6 razy więcej urzędników niż pod koniec PRL?

3. PO razem z Donaldem obiecywała zmniejszenie klasy próżniaczej, w tym zmniejszenie liczby posłów i likwidację Senatu. Dlaczego tak szybko zapomnieli o tej obietnicy po wyborach?

4. SLD obniżył podatek dochodowy dla firm z 27% do 19% oraz wprowadział 19% podatek dochodowy dla samozatrudnionych. PiS obniżył haracz na ZUS. Natomiast PO podwyższa podatki. Czy wyższe podatki to sposób PO na ulżenie przedsiębiorcom i konsumentom oraz zbudowanie dynamicznej gospodarki?

5. Dlaczego zysk PKO BP nie będzie wypłacony w postaci dywidendy do akcjonariuszy (w tym skarbu państwa), lecz zostanie zmarnowany na zakup WBK przez PKO BP?  Czy teraz dlatego, że Jan Krzysztof Bielecki stracił posadę prezesa w banku kontrolowanym przez kapitał zagraniczny państwo będzie wydawało pieniądze podatników, by było jak najwięcej „polskich” banków?

6. Jeśli nie można robić wielkich reform, to dlaczego rząd nie robi małych reform? Dlaczego na przykład pomoc społeczna (podwójne becikowe, zasiłek pogrzebowy, itp, itd.) należy się każdemu bez względu na to ile zarabia? Przecież lepiej będzie, gdy pomoc z pieniędzy podatników będzie wypłacana tylko naprawdę potrzebującym.

7. Ja naprawdę nie oczekuję wielkich i przełomowych reform. Wystaczą takie drobne reforemki. Co na przykład powstrzymuje Donalda przed taką drobną malutką reformą jak danie kobietom samozatrudnionym tych samych udogodnień związanych z narodzinami dziecka jakie przysługują kobietom pracującym na etacie? Przecież i jedene i drugie płacą haracz na ZUS. Elementarna sprawiedliwość wymaga, by były tak samo traktowane.

8. Dlaczego toleruje się ogromną ilość rencistów, którzy swoje renty wyłudzili? Życie z wyłudzonej renty jest okradaniem podatników. Ja nie lubię być okradanym.

9. Dlaczego Polska choć jest młodym społeczeństwem tak dużo wydaje na emerytury?  Kiedy Donald podniesie wiek emerytalny, zrówna wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, oraz zlikwiduje przywileje wcześniejszych emerytur na koszt podatnika dla wybranych grup zawodowych? Dlaczego tolerujemy sytuację w kórej przeciętny Polak idzie na emeryturę mając zaledwie 59,3 lata i potem przez lata żyje na koszt podatników?

10. Dlaczego ubodzy miastowi płatnicy podatku dochodowego dopłacają do przywilejów podatkowych bogatych rolników?

11. Dlaczego tylko PiS próbował osłabić siłę korporacji prawniczych, które utrudniają młodym wejście na rynek pracy, a PO absolutnie nic nie zrobiła, by osłabić trzymanie korporacji zawodowych nad rynkiem pracy? Jedyny ruch przeciw korporacjaom zawodowym  wykonany za PO to kara 35 tys złotych nałożona na notariuszy przez UOKiK… zapewne blady strach padł na notariuszy i inne korporacje zawodowe po nałożeniu takiej strasznej kary.

12. Dlaczego Jacuś minister finansów bawi się w kreatywną księgowość? Na przykład 10 miliardów zł deficytu FUS (to taki fundusz w ZUS, który płaci nam świadczenia) nie wliczono w 2009 do budżetu państwa. Dlaczego wydatki budżetu cały czas upycha się w kilkanaście funduszy, które niby nie są częścią budzętu. Takie zabawy w kreatywną księgowość zawsze się źle kończą. A demokracja nie może dobrze działać jeśli wyborcy nie mają świadomości prawdziwego stanu finansów publicznych.

13. Dlaczego Donald opowiada bajki o zielonej wyspie? Przecież dynamika PKB spadła o kilka punktów procentowych poniżej długoterminowego trendu. To, że akurat wzrost PKB w 2009 był nieznacznie wyższy od zera to żadna wielka sprawa. Tym bardziej, że od początku swych rządów PO rozkręca koniunkturę transferami z UE i wydatkami budżetowymi nie pokrytymi przychodami, które przykrywają prawdziwe problemy naszej gospodark. W 2008 r. deficyt budżetowy wzrósł do 3,7 proc. PKB (z 1,9 proc. PKB w 2007 r.), by następnie w 2009 r. skokowo wzrosnąć do 7,1 proc. PKB. Nasz budżet w coraz większym stopniu jest też uzupełniany środkami podatników unijnych. W 2007 r. środki z UE stanowiły 3,2 proc. przychodów budżetowych, w 2008 r. było to już 5,8 proc., a w 2009 r. 11,6 proc. A to oznacza, że bez pieniędzy niemieckich i innych europejskich podatników w zeszłym roku mielibyśmy taką samą recesję jak w całej UE.. Chwalimy się, że nasza gospodarka rośnie, a Niemcy i inne państwa UE mają recesję. Ale to Niemcy i inne państwa UE dopłacają do naszego budżetu.

14. Już dziś odsetki od naszego zadłużenia publicznego są wyższe niż całkowite nakłady budżetowe na oświatę i wychowanie, szkolnictwo wyższe, ochronę zdrowia i pomoc społeczną razem wzięte. Zwiększanie długu publicznego jest przejadaniem naszej przyszłości. Czy tak postępuje gospodarna władza?

Dziękują za taką prorozwojową, reformatorską i liberalną partię. Zagłosuję na tych, którzy obniżą moje podatki…

0 comments… add one

Leave a Comment