Kryzys to dopiero będzie – 7

Grecka lekcja dla Polski

Do roku 1974 Grecja miała jedną z najwyższych stóp wzrostu gospodarczego i najniższych inflacji w powojennej Europie. Ale po demokratyzacji w 1974 i wstąpeniu do Wspólnoty Europejskiej w 1981 tempo wzrostu spadło a inflacja wzrosła (słupki ilustrują wzrost gospodarczy, a linia inflację):


 

 wzrost i inflacja w grecji

Źródło: George Alogoskoufis.

Demokratyzacja w podzielonym politycznie społeczeństwie o proporcjonalnej ordynacji wyborczej dającej rządy o słabym poparciu politycznym spowodowała wzrost transferów za pomocą budżetu, wzrost wydatków publicznych, oraz wzrost podatków. Wrost gospodarczy wychamował, a w zasadzie stanął. Przystąpienie do Wspólnoty Europejskiej poprzez pozyskanie transferów z Europy, oraz łatwiejszą możliwość pożyczania na międzynarodowych rynkach finansowych przykryło narastające problemy i umożliwiło pogłębienie problemów. W rezultacie dług Grecji jako % PKB zaczął szybko rosnąć :

 dług publiczny grecja

 

Źródło: George Alogoskoufis.

Pomiędzy 1954 a 1973 gospodarka grecka rosła coroku przeciętnie o 7%, a inflacja wynosiła zaledwie 4%.  Ale w latach 1974-93 wzrost gospodarczy spadł do 2% rocznie, a inflacja wzrosła do 18% rocznie. To jest długoterminowy efekt błędnej polityki gospodarczej.

Czego możemy się nauczyć z tej historii? Brak samoograniczenia konsumpcji w latach 70ych, pogłębienie nierozsądnej polityki gospodarczej na początku lat 80ych, oraz kryzys w 2010 świadczą o tym, że długo można żyć ponad stan za pieniądze innych. Ale powrót do rzeczywistości choć może zająć długo, bo w wypadku Grecji jakieś 40 lat jest nieunikniony. A  gdy już nadejdzie jest bardzo bolesny.

Dziś nasz rząd opowiada nam o jedynej w Europie zielonej wyspie wzrostu. Ale jest to wzrost finansowany transferami z UE, które przykrywają prawdziwe problemy naszej gospodarki. Bez pieniędzy niemieckich i innych europejskich podatników w zeszłym i obecnym roku byłaby u nas taka sama recesja jak w reszcie Europy. Nasi politycy podobnie jak kiedyś Grecy marnują pieniądze publiczne, by zyskac poklask. W poprzedniej kadencji Sejmu PO na złość PiS uchwaliło drugie becikowe. Teraz liberalny ponoć rząd spowodował największy defcyt budżetowy w histori III RP w wysokości ponad 7% PKB. Na przyszły rok planujemy podobnie wysoki deficyt. Nic tylko uaktualnić stare przysłowie: za premiera Tuska jedz, pij i popuszczaj pasa. Bawmy się dalej…

p.s. Tekst z którego pozyskałem powyższe informacje napisany został w 1995. Jego grecki autor jak wielu ekonomistów w dzisiejszej Polsce pisał wówczas, że co prawda reform jest za mało, ale zmiany idą w dobrym kierunku tylko trzeba je ugruntować…

 

Inne wpisy w cyklu "Kryzys to dopiero będzie":

Grecja i tak zbankrutuje  – Zwiększenie pomocy dla Grecji z 45 miliardów do 100 miliardów Euro nie uratuje Greków. 

Grecja ogłosi niewypłacalność w 2011 lub 2012. –  – W tym roku Grecy będą udawać, że obcinają wydatki, podwyższają podatki i likwidują przywileje różnych grup zawodowych i branżowych. A Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy będą udawać, że pomagają Grekom.

Banki polskie gotowe na kryzys na 3+  –  Banki odnotowują największy od pięciu lat poziom należności zagrożonych, które to należności w okresie od 2008 podwoiły się. Kolejne uderzenie w naszą gospodarkę przez wydarzenie zagraniczne będzie dla banków niebezpieczne.

Kryzysy finansowe chodzą stadami.  – – Grecja jest tylko ostrzeżeniem przed czasami, które nadchodzą. W przeszłości recesja spowodowana masowymi bankructwami instytutcji finansowych doprowadzała zazwyczaj w przeciętnie trzy  lata do ponad przeciętnej ilości bankructw państw.

Nie wiem co będzie w Polsce

Kryzys to dopiero będzieKryzysik minął. A kryzys to dopiero będzie. Rządy państw rozwiniętych uśmierzyły dolegliwość recesji zasypując rynek pieniędzmi. Ale nie rozwiązały źródła problemu, czyli nadmiernej konsumpcji na kredyt  i nieudacznych regulacji systemu bankowego.

 

Wpisy w cyklu "Lekcje z Krysysiku":

Cisza przed burzą… 10 sierpnia 2009 – W naszej gospodarce jest trochę skromniej niż w latach uprzednich, ale obyło się bez wielkiego załamania. Jeśli uda się sztuczne pompowanie konsumpcji na zachodzie to mamy z 2-4 lata ciszy na uporządkowanie naszej gospodarki, oraz prywatnych finansów. 

Obciąć wydatki, podnieść podatki  i spłacać zadłużenie

Po pierwsze prewencja  – 4 czerwca 2009 – Skutki recesji należy łagodzić zanim się ona zacznie. Przede wszystkim gromadząc oszczędności publiczne, które można w recesji wydać, by zastąpić spadek wydatków prywatnych.

Trzymał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma

Po opanowaniu kryzysiku będzie delewarowanie

Polska zeszła ze ścieżki szybkiego rozwoju gospodarczego

 

Wpisy w serii "Dekada Niepewności":

Polska – złote ćwierćwiecze?  – Jeśli nie spieprzymy naszej szansy to przed Polską ekonomiczne ćwierćwiecze, które będzie najlepsze od kiluset lat. Mamy niezłą pozycję startową by być najbardziej dynamiczną gospodarką Europy.  Jak na warunki europejskie nasza gospodarka jest co prawda średnio mocno przeregulowana, ale za to średnio lekko zadłużona.

USA – likwidacja zadłużenia poprzez niewypłacalność i inflację.  –

Fiskalne możliwości i inflacyjne konsekwencje „Walczenie” z kryzysikiem za pomocą wydawania pieniędzy, których się nie posiada jest najlepszym sposobem na wywołanie kryzysu niewypłacalności państw oraz powrotu wysokiej inflacji znanej z przełomu lat 70-ych i 80-y

Co zrobią Chińczycy z dolarem?

Kryzys jako międzynarodowa przepychanka polityczna  – Każdy kryzys nadmiernego zadłużenia rozwiązuje się dzieląc stratę z niespłaconych długów pomiędzy kredytodawców i kredytobiorców. Jednak nie ma tu prostej matematyki. Siła jednych i drugich wzajemnie na siebie oddziaływuje, by ustalić ile długów się umorzy, ile spłaci i kiedy.

Po kryzysiku dekada niepewności –  12 marca 2009 – Kryzys to dopiero będzie. Czytaj by się dowiedzieć dlaczego.


Inne wpisy w tym temacie:

Kto jest winieni recesji  —

 

 


 

0 comments… add one

Leave a Comment