Szkoła wyższa feudalna – 5

Ministerstwo rozwiązywania problemów własnego autorstwa

Nasze gazety raz po raz dają artykuły o proponowanych przez minister Kudrycką reformach polskich uczelni.  Dwie główne propozycje opisywane w gazetach to ograniczenie wieloetatowości profesorów, oraz ograniczenie studiowania na wielu kierunkach przez niektórych studentów. Jedno i drugie zjawisko jest problem wykreowanym przez ministerstwo, które teraz dzielnie z nimi walczy…

Obydwa problemy są konsekwencją rozwiązań ustawowych bo to ministerstwo edukacji  wymaga, by każdy kierunek studiów miał określoną w ustawie liczbę profesorów oraz doktorów. Nie wiem, więc dlaczego minister Kudrycka dziwi się wieloetatowości profesorów, oraz zatrudnianiu 70 letnich profesorów, skoro ustawa egzekwowana przez jej ministerstwo tego wymaga.  Najpierw ministerstwo stworzyło popyt na ludzi z tytułami, a teraz się dziwi temu popytowi i próbuje  ten przez siebie wygenerowany popyt administracyjnie ograniczyć. W podobny sposób przez całe moje dzieciństwo naprawiano w Polsce socjalizm. Państwo samo potykało się o reguły, które stworzyło.

Studiowanie na różnych kierunkach przez jednego studenta to również problem wykreowany przez ministerstwo. Polska i Rosja są jedynymi państwami Europy gdzie obowiązuje ustalana przez ministerstwo lista kierunków nauczania, która określa tak ważne rzeczy jak nazwę kierunku, oraz reguluje co można na tych kierunkach nauczać. Uczelnia w Polsce nie ma prawa dostosować nauczanych treści do potrzeb studentów, bo obowiązana jest uczyć to co wymyśliło sobie ministerstwo w Warszawie w ramach 118 dopuszczonych kierunków nauczania. Wielu studentom wymyślany przez ministerium zestaw wiedzy i umiejętności niewystarcza. Studiują więc na kilku kierunkach. Ministerstwo twierdzi, że to niesprawiedliwe, bo jeśli któs studiuje na kilku kierunkach darmowych studiów to pozbawia kogoś innego miejsca na tych studiach. A wystarczyłoby, żeby studenci mogli sobie sami wybierać jakie interesują ich przedmioty, a uczelnie mogły same dostosowywać nauczane treści do oczekiwań studentów. No ale wtedy trzeba by uznać, że ministerialna lista kierunków wraz z ministerialnymi standardami nauczania jest nie potrzebna. A do czego takiegoś Pani minister ze swoimi urzednikami się nie przyzna…

Żeby było weselej minister Kudrycka raz obiecuje, że z problemem geronctwa wśród wykładowców uniwersyteckich załatwi dając z budżetu dotację do profesorskich emerytur — by zamiast przeciętnej emerytury w wysokości 3,6 tys. złotych profesorowie mieli o 2 tys. złotych więcej — taka łapówka z kieszeni podatników za dobrowolne odejście. A po chwili twierdzi, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Zupełnie jak z PRL, najpierw jakieś zielone światła dla prywatnej inicjatywy, a potem domiary, kontrole, itp szykany…

 

Inne wpisy o uczelniach:

Polskie prawo upadłościowe nie przewiduje bankructwa uczelni państowych.  – Ale rzeczywistość jest nieubłagalna. Spada ilość osób młodych, a niedługo spadnie ilość studentów. Zamiast wprowadzić normalność, czyli pozwolić na upadłość niewypłacalnych uczelni państwowych minister Kudrycka wymyśliła, że uczelnie państwowe, które mają zbyt duży deficyt zamiast rektora z profesorskiego wyboru dostaną rektora z ministerstwa na trzy lata restrukturyzacji finansowej uczelni.  

A co o naszych uniwersytetach myślą studenci?Polacy chętnie wyjeżdżają na studia poza polskimi uczelniami, ale z zagranicy już niewielu szuka okazji studiowania w Polsce.

Nasze kiepskie uczelnie –  Wedle wszystkich dostępnych mierników jakości polskie uczelnie na tle uczelni międzynarodowych wypadają słabo.

Szkoła wyższa feudalna – 
0 comments… add one

Leave a Comment