« Deflacja | Main | Euro? Dziekujemy nie, czyli tak – 2. »

Euro? Dziekujemy nie, czyli tak.

Euroland: Klub państw ponadprzeciętnie zadłużonych

Dziś o Euro! Świat musi wierzyć, że Polska przyjmie Euro za własną walutę. Daje to nam niższy koszt pożyczania, może nawet w obecnym czasie w ogóle pozwala uzyskać zagraniczne finansowanie, zakotwicza oczekiwania inflacyjne na niskim poziomie, oraz zmusza Polaków do większej dyscypliny fiskalnej i pieniężnej. Ale nie jest w naszym długoterminowym interesie przystąpienie do Euro takim jakie jest ono dziś.

W odróżnieniu od piewców zalet Euro, którzy poprzestają na ogólnikach przedstawię Ci trzy argumenty:

1. Polska nie powinna się przyłączać do waluty założonej przez klub bankrutów.

2. Polska nie powinnia się przyłączać do klubu walutowego państw o niskim wzroście gospodarczym, które potrzebują innej polityki pieniężnej niż szybko rosnąca Polska.

3. Polska nie powinna sie przyłączać do Euro dopóty Bruksela nie dostanie więcej władzy gospodarczej, a zwłaszcza władzy nakładania podatków.

Dziś o argumencie pierwszym.  Stare kraje UE są znacznie zadłużone.  Wiele wskazuje na to, że w przyszłości mogą mieć poważne kłopoty z regulowaniem swoich zobowiązań. Ich obecne wysokie zadłużenie (patrz tabela poniżej) to tylko część ich prawdziwych zobowiązań.

Kraj

Dług publiczny jako % PKB

Obszar Euro

68,6%

EU - 27

61,4%

Włochy €

106,8%

Grecja  

95,3%

Belgia  

88,2%

Niemcy  

67,5%

Portugalia €

64,8%

Francja  

64,2%

Austria  

61,7%

Holandia €

47,9%

Polska

47,6%

Hiszpania €

39,7%

Finlandia €

39,2%

Słowenia €

27,1%

Irlandia €

25,1%

Źródło: European Economic Statistics, Eurostat 2008

€ - oznacza kraje strefy Euro

Oficjalne statystykizadłużenia są li tylklo iluzją, która nie odzwierciedla wielu zobowiązań. A zwłaszcza nie odzwierciedla kosztu emerytur, oraz kosztu leczenia starzejących się europejskich społeczeństw.

W sporej części UE koszty emerytur i leczenia pokrywane są przez podatnika. Jednak ogromny koszt przyszłych emerytur i leczenia powojennych wyżów demograficznych nie jest odzwierciedlony w statystykach zadłużenia europejskich państw. Te zobowiązania jak najbardziej istnieją.

Gdy jednak zobowiązania te staną się zbyt duże, by je finansować to albo zostaną zmniejszone ustawami, co jest mało prawdopodobne zważywszy, że większość wyborców w tym czasie stanowić będą  emeryci i rychli emeryci, albo zobowiązanie te zostaną zmniejszone poprzez inflację.

Przystąpienie do Euro jest przystąpieniem do waluty, której wartość będzie w odległym, ale przewidywalnym czasie zjadana przez inflację.

Po co nam to? My reformujemy nasze emerytury, planujemy reformę płacenia za usługi medyczne. A tym czasem we Francji studenci strajkują za prawem do wcześniejszej emerytury...


Hosting by Yahoo!

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)