Deflacja

Każda wysoka i długotrwała zmiana cen przyspiesza zmianę cen. Ludzi widzą zmieniające się ceny i oczekują więcej podobnych zmian. Dotyczy to zarówno wzrostu cen (inflacji), jak i spadku cen (deflacji).

Zazwyczaj ekonomiści uważają deflację za groźniejszą od inflacji. Od czasu upowszechnienia pieniądza papierowego świat zna głównie inflację. Nasze gospodarki w mniejszym lub większym stopniu przygotowane są do radzenia sobie z umiarkowaną inflacją.

Deflacja to zupełnie inna sprawa. Nie znamy jej i nie jesteśmy gotowi sobie z nią radzić. Umowy typu kredyty lub o pracę zawarte są w konkretnych ilościach pieniądza i nie przewidują realnego wzrostu kosztu kredytu lub płacy. Realny wzrost  pojawia się ponieważ ceny spadają, a kredyt lub płaca nie.  A to tworzy problem. Poważny problem. W czasie deflacji kredytobiorcy będą musieli sobie radzić z rosnącą wartością kredytów. Spłacasz regularnie kredyt? Ale dom na który go wziąłeś spada w wartości, a co gorsza twoje zarobki też będą spadać. No właśnie zarobki. Współczesne umowy o pracę nie przewidują obniżki wynagrodzenia w wypadku deflacji, choć wiele zawiera mechanizmy indeksujące płace o inflację, a pracownicy i pracobiorcy przyzwyczajenie są i potrafią negocjowac podwyżki umów. Deflacja zmienia sytuację. W czasie deflacji ta sama płaca staje się dla pracodawcy coraz droższa. Rosną koszty pracy, ale pracownicy nie sa przyzwyczajenie do obniżek płac (Kochanie! Wróciłem do domu, dziś dostałem obniżkę płacy). Więc pracodawca będzie się pozbywał coraz droższej siły roboczej. W pewnym momencie pracownicy odpuszczą i zgodzą się na obniżki płac, ale najpierw pojawi się wysokie bezrobocie, któe skłonni ich do przyzwyczajenia się do obniżek płac.

Dziś przynajmniej rozumiemy wpływ deflacji na gospodarkę. Jednak ostatnim razem w latach 30-ych gdy widzieliśmy deflację skończyło się wielką depresją. Zamiast zwiększać podaż pieniądza (co by skłoniło ludzi i firmy do oczekiwania wzrostu cen) podaż pieniądza zmniejszano, a przy okazji wprowadzano ograniczenia w handlu pomiędzy państwami, co tylko pogłębiło depresję.

Na szczęśćie dziś rozumiemy, że wysokie zmiany cen są nieprzewidywalne, mają tendencję do narastania i powodują wysokie koszty. Więc banki centralne rozumieją, że muszą chronić nas zarówno przed wysoką inflacją, jak i wysoką deflacją. Dlatego banki centralne dziś pompuja olbrzymi ilości pieniędza w gospodarki — pewno przedobrzą i skończy się stagflacją, ale o tym innym razem.

0 comments… add one

Leave a Comment