« Co się dzieje na rynkach finansowych? - 2 | Main | Co się dzieje na rynkach finansowych? - 3 »

Zamordyzm i zakuwanie

 „Nauczyciel angielskiego musi przyznać, że opanowanie przez ucznia ortografii oraz stawiania znaków przestankowych, umiejętności rozpoznania i napisania zdania podwójnie złożonego są mniej ważne od wykształcenia nawyku uczciwego i otwartego mówienia, umiejętności słuchania, przyzwyczajenia do czytania wielu rodzajów książek, magazynów i gazet, oraz pisania tego w co się wierzy, co myśli i co czuje.”   

- Modern Language Association, 1968

Miałem okazję parę dni temu widzieć wiceminstra edukacji narodowej Prof. Zbigniewa Marciniaka, który bardzo się chwalił jak to jego ministerstwo przygotowuje skuteczną, przyjazną i nowoczesną podstawę programową. Nie wierzę panu wiceministrowi. Od kiedy pamiętam ministerstwo pisze nowe programy. Gdy poszedłem do szkoły w roku 1979 byłem pierwszym rocznikiem, który jak się wtedy mówiło szedł nowym programem. I co? Dziś znowu kolejny minister pisze nowe programy. A Polska szkoła cały czas jest zamordystyczna i uczy niepotrzbnej wiedzy encyklopedycznej.

Mamy mądre ministerstwo, które decyduje za rodziców i dzieci czego uczniowie będą się uczyć w szkole. I właśnie dlatego cały czas, choć od obalenia komuny minęło 20 lat, polska szkoła nie potrafi nauczyć mówić i pisać po angielsku – jeśli chcesz się nauczyć  angielskiego idziesz na kursy i zajęcia poza szkołą. Po co nam ministerstwo z jego programem i wymogami jeżeli nie potrafi załatwić tak prostej i zarazem tak ważnej i potrzebnej rzeczy jak nuaczenie młodych Polaków posługiwać cię językiem angielskim?

Jeżeli coś ma się zmienić w szkołach na lepsze to państwo musi się odczepić od szkół. Reformy wymyślane przez centralę w Warszawie należy zastąpić szkołą, która rozwija się i poprawia na co dzień. Dziś to jest niemożliwe. Kilkaset rozporządzeń wydanych w Warszawie szczegółowo określa jak pracuje szkoła. Ale my potrzebujemy takiej szkoły, która będzie szybko i sprawnie odpowiadać na zmieniające się potrzeby uczniów i rodziców, zamiast czekać aż narastająca frustracja wywoła kolejną reformę planowaną i wdrażaną z Warszawy.

 

p.s. przykład niezwykłych mądrości ministerstwa – jedno z ostatnich zdań w „Podstawa Programowa – Jak organizować edukację w szkkole podstawowej” to: „Odnośnie młodszych przedszkolaków zaleca się, aby co najmniej jedną czwartą czasu dzieci spędzały bawiąc się w ogrodzie, w parku, na łące.”.  Czy Polacy naprawdę są tak głupim narodem, że potrzebujemy Ministerstwa, które będzie pilnowało, by dzieci w przedszkolu przebywały na świeżym powietrzu?


Hosting by Yahoo!

Post a comment

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)