Czepiamy się konstytucji, cz. 1.

Arcydzieło sztuki prawniczej jakim jest nasza konstytucja zaczyna się od artykułu w którym stoi: „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”. 

Od dawna zastanawiałem się po co w naszej konstytucji takie masło maślane. Przecież słowo rzeczpospolita, za łacińskim oryginałem rea publica, znaczy tyle co rzecz wspólna. Równie dobrze można, by zacząć konstytucję od słów dobro wspólne jest rzeczą wspólną, lub też rzecz wspólna jest dobrem wspólnym. Ewentualnie jeszcze można było ćwiczyć warianty dobro wspólne jest dobrem wspólnym, lub też rezcz wspólna jest rzeczą wspólną.

Takie stwierdzenie nie ma żadnego konkretnego znaczenia i nie może być wskazówką w relacjach pomiędy nami Polakami. Więc do dziś nijak nie mogłem zrozumieć dlaczego połączone siły naszych najwyższych autorytetów zaczęły naszą konstytucję od czegoś tak niedorzecznego. Ale dziś już wiem i spieszę wam donieść. Kilka dni temu w antykwariacie kupiłem sobie konstytucję Polski  z dnia 17 marca 1921 w wydaniu z 1921 roku. Dziś rano przy śniadaniu zacząłem czytać ową książeczkę. 

Tam odkryłem, że nasza pierwsza porozbiorowa konstytucja zaczyna się od artykułu w którym stoi: „Państwo Polskie jest Rzecząpospolitą”. I nagle mnie olśniło! Te autorytety, które dały nam konstytucję zmałpowały z konstytucji z 1921, ale zrobiły to bez ładu i składu.

Przed rozbiorami Polska była królewstwem. Pierwsza polska władza państwowa po rozbiorach nazywała się Rada Regencyjna, niejako w oczekiwaniu na odtworzenie królestwa polskiego. Ale, że króla zabrakło i czase już były mało królewskie artykuł pierwszy naszej konstytucji z 1921 stwierdzał, że ustrojem odrodzonej Polski jest republika. Republika w odróżnieniu od królestwa będącego nominalną własnością rodziny królewskiej jest rzeczą wspólną. 

Tyle artykuł pierwszy naszej obecnej konstytucji, aż strach pomyśleć, że tacy kiepscy imitatorzy napisali naszą ustawę zasadniczą.  Już znalazłem kolejne kwiatki, o których niedługo wam napiszę.

1 comment… add one
  • Slawekk Dec 14, 2007, 10:54 pm

    Tak to jest jak sie sciaga bez zrozumienia. Widzialem tego duzo w swojej (bylej) karierze nauczycielskiej i zawsze prowadzilo to rezultatow gorszych niz nawet najgorsza oryginalna praca.
    Przy okazji, chyba nie “rea publica” tylko “res publica”.

Leave a Comment