Publiczne wysłuchanie

Jestem autorem pomysłu wprowadzenia w Polsce angolamerykańskiej instytucji publicznego wysłuchania. Gdy zaczynałem propagować ten pomysł trzy lata temu wieszczono mi klęskę.  W ramach zespołu, który pisał program dla PO usłyszałem:

„sam rozumiesz pomysł jest zbyt amerykański jak na Polskę.  Jego popularyzowaniem musi się przez kilka lat zająć jakiś profesor prawa z autorytetem”. 

Tak to prawda jestem małolat bez autorytetu wśród mafii profesorów prawa.  Oni nie lubią mnie i moich pomysłów na amerykanizowanie polskiego prawa. A ja nie lubię ich antydemokratycznych tendencji do załatwiania wszystkiego w małej grupie wybranych, którzy wiedzą najlepiej jak powinna wyglądać Polska.

Na forum zespołu programowego PO przegrałem. Ale nie czekałem, aż jakiś autoryt z siwą brodą zajmie się publicznym wysłuchaniem. Poszedłem do Instytut Sobieskiego, który skupia młodych konserwatystów luźno związanych z częścią PISu skupioną wokół Kazia Marcinkiewicza. PIS to nie jest moja bajka. Ale, że chłopaki z Instytutu Sobieskiego są w moim wieku od razu znaleźliśmy wspólny język. W przeciągu dwóch lat udało się nam spowodować, że publiczne wysłuchanie zaistniało w polskim prawie. Teraz wypada wytłumaczyć co to jest publiczne wysłuchanie i do czego służy.

Publiczne wysłuchanie to dopuszczenie w uporządkowany sposób do głosu podczas tworzenia prawa wszystkich, którzy uważają, że będą dotknięci proponowanym prawem, lub uważają, że ich głos podniesie poziom debaty. Publiczne wysłuchanie to narzędzie przydatne dla opozycji, która chce wykazać słabe strony projektów ustaw proponowanych przez rządzących, oraz narzędzie przydatne dla rządzących, którzy chcą pokazać silne strony swoich ustaw, oraz zyskać dla nich poparcie wyborców.

Opozycja właśnie nauczyła się, że publiczne wysłuchanie n/t projektów ustaw to doskonałe narzędzie dla partii opozycyjnych. Gdy opozycja ma za mało głosów, by przepchać swoją ustawę lub zablokować przyjęcie ustawy proponowanej przez koalicje rządową może przebić się do świadomości wyborców organizując publiczne wysłuchanie.

Nawet, gdy opozycja nie ma w komisji Sejmowej wystarczającej ilości głosów do przegłosowania publicznego wysłuchania to w przypadku niepopularnych ustaw może mobilizować obywateli, by ci domagali się u rządzących  przeprowadzenia publicznego wysłuchania. Kluczowym dla sukcesu tej formy nacisku jest skoncentrowanie opinii publicznej na konkretnych osobach posłów, którzy będą głosować za lub przeciw publicznemu wysłuchaniu. 

Sukces odniesie się nawet jeżeli posłowie rządowi nie ugną się i zagłosują przeciw przeprowadzeniu publicznego wysłuchania – połączenie kontrowersyjnej ustawy wraz z głosowaniem przeciw publicznemu wysłuchaniu na jej temat pozwoli "spalić" nazwiska tych posłów w oczach wyborców.

Z publicznego wysłuchania nauczyła się już korzystać opozycja, teraz jeszcze sobie życzę, by tego samego nauczyli się rządzący.

1 comment… add one
  • Slawekk Aug 24, 2006, 5:04 pm

    Gratulacje!
    Z mojego doswiadczenia wynika, ze cele niemozliwe sa duzo bardziej mozliwe niz to mowia osoby ktore sa zbyt leniwe zeby przyczynic sie do ich osiagniecia.

Leave a Comment